Reklama

Wreszcie się uda? Śląsk powalczy z Cracovią o pierwsze w tym sezonie zwycięstwo na własnym stadionie [ZAPOWIEDŹ]

21/10/2016 19:05

Czy kibice Śląska doczekają się wreszcie zwycięstwa drużyny na Stadionie Wrocław? Zespół trenera Mariusza Rumaka ma szansę na to, aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: zaliczyć pierwszą w tym sezonie wygraną u siebie i wskoczyć do górnej ósemki tabeli Ekstraklasy. Aby to zrobić, musi najpierw pokonać Cracovię.

Trudno w to uwierzyć, ale zbliżamy się do końca października, a Śląsk Wrocław w tym sezonie jeszcze nie wygrał na własnym stadionie. Mało tego - zespół trenera Mariusza Rumaka w swoich czterech ścianach strzelił tylko dwa gole! To obecnie najgorszy wynik w całej lidze. Trudno zrozumieć tę słabość wrocławian, zwłaszcza, że na wyjazdach radzą sobie znacznie lepiej. Na cudzych stadionach Śląsk strzelił już 10 goli, wywiózł z nich trzy zwycięstwa, dwa remisy i tylko raz przegrał.


W Śląsku Wrocław mocno liczą na to, że w końcu uda im się odczarować własny stadion. Na ich drodze do spełnienia tego pragnienia stanie jednak coś solidny rywal, czyli Cracovia. Zespół trenera Jacka Zielińskiego w tym sezonie gra w kratkę: zaliczył po 4 zwycięstwa, remisy i porażki. Efekt? Szóste miejsce w ligowej tabeli i dorobek 16 pkt. “Pasy” mają tylko dwa pkt. przewagi nad Śląskiem Wrocław, dlatego dla obu ekip mecz we Wrocławiu będzie ważny. Dla Cracovii dlatego, że musi powalczyć o utrzymanie obecnej pozycji, dla Śląska zaś dlatego, iż zwycięstwo być może pozwoli mu wskoczyć do górnej połowy tabeli. Być może, bo awans Śląska zależy od wyników innych drużyn. Tak czy owak, jest o co grać.

Reklama

W składzie Cracovii w każdej formacji znajdziemy solidnych piłkarzy. Bramki strzeże Grzegorz Sandomierski, w obronie walczy m.in. pozyskany niedawno z Legii Warszawa Tomasz Brzyski do spółki z innym letnim transferem, Piotrem Malarczykiem. W pomocy o sile Cracovii stanowi Marcin Budzyński, wspierany przez Miroslava Covilo (w tym sezonie już pięć goli!) i doskonale znanego we Wrocławiu Mateusza Cetnarskiego oraz Mateusza Szczepaniaka. Z kolei w ataku “Pasów” występuje Krzysztof Piątek, ściągnięty niedawno z Zagłębia Lubin.


Jak widać, personalnie Cracovia jest mocna, ale boiskowe wyniki póki co tego nie potwierdzają tak, jak w Krakowie się oczekuje. Zwłaszcza, że po poprzednim sezonie - w którym drużyna zajęła czwarte miejsce - apetyty w klubie się wyostrzyły. I to mimo odejścia z klubu Bartosza Kapustki, objawienia reprezentacji Polski na Euro 2016, który zamienił Kraków na angielskie Leicester.

Reklama

Trener Śląska Wrocław Mariusz Rumak komplementuje klasę najbliższego rywala swojego zespołu.


- Nasz najbliższy rywal to jeden z najlepiej grających zespołów w piłkę w tym sezonie. Analizując jego grę, zauważamy, że często w środku pola gra nawet 5-6 piłkarzami. Cracovia ma trochę inny system gry, dopasowany do swoich umiejętności i na pewno będziemy musieli się mieć na baczności, żeby utrzymać kontrolę w środkowej części boiska - analizuje szkoleniowiec Śląska.


W tym meczu to walka w środku pola może być elementem, który przesądzi o zwycięstwie którejś z ekip. Na papierze lepiej wygląda skład Cracovii, która oprócz wymienionych wcześniej Cetnarskiego, Covilo i Budzińskiego ma też reprezentanta Polski Damiana Dąbrowskiego. W Śląsku zaś do w miarę równej formy po kryzysie dopiero wraca Filipe Goncalves, a towarzyszący mu w środku pola w meczu w Kielcach Adam Kokoszka, którego gol dał drużynie zwycięstwo nad Koroną, lubi grać ostro. I to może być duża bolączka Śląska w spotkaniu z “Pasami”, bo twardej walki na pewno nie zabraknie, a gra z żółtą kartką na koncie wymusza ostrożność, co może dać przewagę rywalowi.

Reklama

- Kluczowe będzie wypełnianie zadań taktycznych. Podobnie było w meczu z Koroną, gdy uczulałem moich piłkarzy, by utrzymali rys taktyczny do ostatnich minut. To przyniosło efekt i myślę, że teraz będzie podobnie. Musimy mieć się na baczności przez 90 minut i wykorzystać momenty, które sobie wypracujemy - ocenia trener Mariusz Rumak.


Aby zneutralizować atuty Cracovii, Śląsk będzie potrzebował graczy potrafiących dobrze operować piłką i utrzymać się przy niej. To oznacza, że podobnie jak w Kielcach szansę gry od pierwszej minuty może dostać Joan Roman. Bez zmian Śląsk powinien też zagrać w obronie, a miejsce w składzie raczej utrzyma Kamil Dankowski, który posadzi na ławce wracającego po pauzie za nadmiar żółtych kartek Mariusza Pawelca. Jako rezerwowy mecz zacznie też bramkarz Mariusz Pawełek, którego z bramki Śląska wygryzł Słowak Lubos Kamenar.

Reklama

Meczowi Śląska z Cracovią towarzyszyć będzie ważne wydarzenie na trybunach Stadionu Wrocław. Fundacja DMKS będzie przyjmować deklaracje od osób chcących zostać dawcami szpiku kostnego. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.


13. kolejka Lotto Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Cracovia, sobota (22 października), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.


Łukasz Maślanka, Twitter: @Lukasz_Maslanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości