Przez niemal całą jesień kibice Śląska Wrocław musieli czekać na kolejne zwycięstwo drużyny. Ale w końcu się udało. Śląsk pokonał Górnika Łęczna 2:1 i zaliczył pierwszą wygraną od września. Debiut Romualda Szukiełowicza w roli trenera drużyny wypadł więc najlepiej, jak mógł.
Nowy szkoleniowiec Śląska miał tylko kilka dni, aby poskładać drużynę po serii fatalnych wyników. Trener Szukiełowicz postawił więc na rozwiązanie najlepsze z możliwych, czyli nie kombinował ze składem, tylko dał pograć piłkarzom na ich optymalnych pozycjach. Paweł Zieliński wrócił na prawą obronę, a Piotr Celeban do środka defensywy, w pomocy zagrał Tom Hateley i Tomasz Hołota, a pozycję napastnika obsadził rezerwowy ostatnio Kamil Biliński. Tak na dobrą sprawę, w składzie Śląska była tylko jedna niespodzianka, czyli Dudu grający nie w obronie, a na lewej pomocy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze