Reklama

Wrocław ma Ozdobę światowego judo i wraca z młodzieżą na top

12/10/2017 10:52

Brązowym medalem mistrzostw świata wywalczonym pod koniec sierpnia w Budapeszcie Agata Ozdoba (AZS AWF Wrocław, kat. 63 kg) nawiązała do tłustych lat wrocławskiego judo. Na taki sukces musieliśmy czekać blisko dwie dekady, od czasu, gdy w 1999 roku po złoty krążek światowego czempionatu sięgnęła w Birmingham podopieczna Wiesława Błacha Beata Maksymow (również AZS AWF, +78 kg). Ale to nie jedyny udany występ w minionym czasie, który idzie na konto Dolnośląskiego Związku Judo.

Ostatnie wyniki jednoznacznie wskazują, że we wrocławskim judo znów zaczyna dziać się dobrze. - Doszliśmy do porozumienia i od sześciu lat wszystkie wrocławskie kluby biorą udział we wspólnym randori przy ul. Poznańskiej, za co podziękowania należą się też Młodzieżowemu Centrum Sportu. Bo - jak wiadomo - na dziś nie ma we Wrocławiu profesjonalnej hali do sportów walki. I tak się składa, że od sześciu lat wyniki naszych zawodników idą w górę - podkreśla Wiesław Błach, prezes Dolnośląskiego Związku Judo, a w przeszłości wybitny zawodnik. Byłego brązowego medalistę mistrzostw świata i mistrza Europy wspiera trzech wiceprezesów - Zbigniew Zamęcki, Mirosław Wolszczak i Rafał Marcinkiewicz. Te kluby to Juvenia, Gwardia, AZS AWF oraz Śląsk, choć w mieście działa również kilka mniejszych akademii judo, dla przykładu Wrocławskie Stowarzyszenie Sportowe Winner.


- Wydawało mi się, że mogłam być w finale i walka była do wygrania. Następnym razem wyciągnę wnioski, zmienię taktykę, ale i tak brąz mnie satysfakcjonuje - mówi Agata Ozdoba. - Jak układa się współpraca z trenerami? Łukasz Błach jest asystentem, więc na razie bardzo dobrze (śmiech). Trenerzy mają podzielone obowiązki, to dobry, mocny team - podkreśla.

Reklama

Ozdoba, od niedawna żona Łukasza Błacha (syn Wiesława), nie tylko sięgnęła w tym roku po brąz mistrzostw świata, ale też - wraz z drużyną - po srebro rozegranych w Warszawie mistrzostw Europy. Zatem do kolekcji brakuje już tylko czegoś szlachetnego z igrzysk olimpijskich.


Wrocławianie niezwykle efektownie zaznaczyli również swoją obecność podczas lipcowych Europejskich Igrzysk Młodzieży w węgierskim mieście Gyor. Wojciech Kordialik (+90 kg) ze Śląska stoczył tam cztery walki, trzy wygrywając przed czasem i zdobywając srebro. To kolejny sukces wrocławskiego środowiska, które wcześniej rozsławiali też Anna Dąbrowska (Juvenia), Damian Szwarnowiecki (Gwardia) czy Kamila Pasternak (Juvenia), a kolejną nadzieją na podtrzymanie świetnej passy jest Kinga Wolszczak (Śląsk). Ale nie tylko. Już w połowie października o medal MŚ juniorów powalczą w Zagrzebiu (Chorwacja) tak uznane marki jak wspomniana Dąbrowska i Sebastian Marcinkiewicz (Gwardia), z kolei w listopadzie na młodzieżowe ME wybierają się do Podgoricy (Czarnogóra) Urszula Hofman (AZS AWF Wrocław) i Rafał Kozłowski (AZS AWF Wrocław), którzy potrafili już wywalczyć brązowe medale na seniorskim Pucharze Europy w Bratysławie. Po stronie sukcesów należy też zapisać drużynowe wicemistrzostwo kraju żeńskiej drużyny AZS-u AWF-u Wrocław.

Reklama

Dolnośląski Związek Judo stawia na młodzież, ale nie zapomina też o tzw. juniorach starszych, czyli o... mastersach. Nowy zarząd DZJudo działa prężnie i znów szykuje na Dolnym Śląsku mistrzostwa Polski weteranów. - Zawody odbędą się na początku grudnia w Sobótce lub we Wrocławiu. Na dziś pewne jest to, że mistrzostwa świata mastersów potrafią zgromadzić 800 uczestników, a i mistrzostwa Europy to już potężna impreza. By jednak startowali kiedyś oldboje, to najpierw trzeba mieć narybek. I nasi młodzi działacze o taki właśnie narybek również dbają, mianowicie na terenie Dolnego Śląska działa i konsekwentnie się rozwija jedyna w Polsce młodzieżowa liga judo - dodaje prezes.


Warto dodać, że polskie judo zajmuje ósme miejsce na liście najbardziej medalodajnych dyscyplin, gdy chodzi o występy na igrzyskach olimpijskich (8 medali: trzy złote, trzy srebrne i dwa brązowe). Z drugiej strony na taki krążek naszego reprezentanta czekamy już 21 lat, bo po raz ostatni biało-czerwoni widziani byli na pudle w Atlancie (złoto Pawła Nastuli, srebro Anety Szczepańskiej). Owszem, szans po drodze było wiele, że wspomnimy tylko dramatyczny występ w Atenach Roberta Krawczyka czy niezrozumiałą decyzję sędziów w Londynie względem Pawła Zagrodnika.

Reklama

Czy tę bessę przerwie w końcu Dolnoślązak? Gwarancji nie ma, ale szczęściu starają się w regionie pomóc.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości