Reklama

Wrocław ogłosił decyzję w sprawie strefy czystego transportu

13/04/2026 15:10

Przynajmniej do 2028 roku we Wrocławiu nie powstanie strefa czystego transportu, polegająca na ograniczeniu ruchu starych samochodów. - Projekt ustanowienia strefy budzi istotne kontrowersje społeczne. Prace nad nim zostały wstrzymane - ogłosiła wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska. Temat wróci jednak najpóźniej za 4 lata. Wtedy w Polsce zaczną obowiązywać nowe przepisy. Jeśli do tego czasu powietrze we Wrocławiu znacznie się nie poprawi, miasto będzie musiało ograniczyć ruch starych aut.


Strefa czystego transportu polega na ograniczeniu ruchu starszych, szkodzących środowisku samochodów na określonym obszarze miasta. Niedawno musiał wprowadzić ją Kraków. Właściciele starych pojazdów spoza miasta, chcąc do niego wjechać, muszą teraz zapłacić. Ta decyzja spowodowała ogromne protesty społeczne. Ich rezultatem będzie majowe referendum w sprawie odwołania ze stanowiska prezydenta Aleksandra Miszalskiego. 

Zgodnie z przepisami, to władze miasta określają granicę strefy czystego transportu i zasady w niej obowiązujące. Ale sama decyzja o wprowadzeniu strefy nie zależy od woli samorządowców. Zobowiązuje ich do tego prawo. Chodzi o ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Od grudnia 2024 roku nakazuje ona ustanowienie strefy wszystkim miastom powyżej 100 tysięcy mieszkańców, w których przekroczona zostanie roczna norma stężenia dwutlenku azotu.

Wrocław przekraczał te normy od lat. Ale w 2024 roku po raz pierwszy zmieścił się w nich. To dzięki temu nie musiał ograniczać ruchu samochodów razem z Krakowem. Jeszcze w tym miesiącu Główny Inspektorat Ochrony Środowiska ma ogłosić oficjalny raport za 2025 rok. Już teraz, na podstawie analiz codziennych badań z trzech punktów pomiarowych we Wrocławiu, wiadomo jednak, że ani przy Alei Wiśniowej, ani przy Wybrzeżu Korzeniowskiego, ani przy ul. Bartniczej normy znów nie zostały przekroczone.

- W związku z powyższym podstawowa przesłanka obligująca Miasto do utworzenia SCT wygasła. Przeprowadzone w ramach prac przygotowawczych SCT konsultacje społeczne wykazały, że projekt ustanowienia strefy budzi istotne kontrowersje społeczne. Mieszkańcy obawiają się ograniczania prawa własności, swobody poruszania się, czy wręcz wykluczenia komunikacyjnego mniej zamożnych osób - poinformowała wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska.

Reklama

- Wprowadzenie SCT we Wrocławiu, w warunkach braku wsparcia organizacyjnego, informacyjnego (kampanie społeczne) i finansowego na poziomie krajowym lub regionalnym, przy jednoczesnym spełnieniu norm jakości powietrza, nie ma obecnie szans na uzyskanie niezbędnej akceptacji społecznej dla tego przedsięwzięcia. Mając na uwadze powyższe argumenty, prace nad ustanowieniem strefy czystego transportu zostały wstrzymane - zakomunikowała.

Wstrzymanie prac nie oznacza całkowitej z nich rezygnacji. Temat będzie wracał co roku, po kolejnych analizach jakości powietrza we Wrocławiu. Jeśli miasto nie zmieści się w normach w 2026 roku, będzie musiało uruchomić strefę od roku 2028. Jeśli jakość powietrza pogorszy się w roku 2027, ruch starych aut będzie musiał zostać ograniczony od roku 2029. I tak dalej.

Reklama

Aż do roku 2030. Wtedy w całej Polsce zaczną obowiązywać nowe normy - stężenie dwutlenku azotu będzie musiało być dwukrotnie niższe niż obecnie. Tych norm Wrocław już nie spełnia. Jeśli w ciągu 4 najbliższych lat jakość powietrza znacznie się nie poprawi, strefę w mieście trzeba będzie wprowadzić od 2032 roku.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/04/2026 15:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości