Potężna awaria kolejowa we Wrocławiu. Na stacji Wrocław-Nadodrze zepsuły się urządzenia sterowania ruchem. Pociągi kursujące przez Nadodrze mają z tego powodu nawet 1,5 godziny opóźnienia.
Chodzi o składy kursujące w kierunku Trzebnicy i Oleśnicy. Pociąg Kolei Dolnośląskich Sum z Krotoszyna przez Milicz i Oleśnicę utknął na Nadodrzu na 90 minut, szynobus z Trzebnicy dojechał do Wrocławia głównego 46 minut po czasie. Z kolei pociąg do Trzebnicy przez 50 minut czekał na możliwość dalszej jazdy na stacji Mikołajów. Do celu dotarł z takim właśnie opóźnieniem.
Kolej nie informuje, jak długo mogą potrwać opóźnienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze