Bliscy Igora Stachowiaka, który w 2016 roku zmarł w czasie działań policjantów w komisariacie policji przy ul. Trzemeskiej we Wrocławiu, chce by funkcjonariusze biorący udział w interwencji skazani już za nieumyślne spowodowanie śmierci odpowiedzieli także za zabójstwo.
Do tragedii doszło w maju 2016 roku. Policjanci zatrzymali Igora na wrocławskim Rynku, kiedy ten wracał z klubu nocnego. Mieli pomylić go z mężczyzną, który skuty kajdankami uciekł dwa dni wcześniej patrolowi w trakcie próby zatrzymania.
Igor był w gwałtowny sposób obezwładniany, duszony, a także rażony paralizatorem. Po odwiezieniu na komisariat przy Trzemeskiej funkcjonariusze dalej używali niego siły wobec. Rażono go taserem i trzymano rozebranego na podłodze toalety.
W pewnym momencie Igor stracil przytomność. Wezwano karetkę. Interwencja medyków nie zapobiegła śmierci Przez kilka dni przez Wrocław przetoczyła się fala protestów i zamieszek. Przed komisariatem na Trzemeskiej doszło do starć.
Policja i prokuratura przeprowadziły w tej sprawie postępowania. Stwierdzono w nich, że policjanci zachowali się zgodnie z prawem. Sąd anulował jednak umorzenie śledztwa w sprawie policjantów.
W lipcu 2018 rozpoczął się proces czterech funkcjonariuszy. Rok później Łukasz R. został skazany na 2,5 roku pozbawienia wolności, a Paweł G., Paweł P. i Adam W. - na 2 lata pozbawienia wolności. Wyrok podtrzymał potem sąd apelacyjny.
Najbliżsi Igora uważają, że sprawcy nie ponieśli odpowiedniej kary. Zbierali materiały i dowody w tej sprawie. Dziś ojciec Igora - Maciej Stachowiak - ogłosił, że złoży prokuratorowi generalnemu wniosek o wznowienie prokuratorskiego śledztwa w sprawie śmierci syna.
Adwokat Wojciech Kasprzyk, który reprezentuje rodzinę Igora twierdzi, że sprawa została źle zakwalifikowana. Policjanci odpowiadali za nieumyślne spowodowanie śmierci. Według prawnika - powinni odpowiadać za zabójstwo.
Maciej Stachowiak i jego pełnomocnik mają przedstawić nowe dowody. Opinie lekarzy sądowych mają świadczyć o tym, że przyczyną śmierci Igora były urazy do których doszło w trakcie działań policjantów. Miały one doprowadzić do jego uduszenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze