Wrzesień 2024 był dla Wrocławia czasem wielkiej próby. Gdy po ulewnych deszczach południe Dolnego Śląska walczyło z wielką wodą, było jasne, że kilka dni później fala powodziowa dotrze do Wrocławia. Odra, Ślęza, Bystrzyca i Oława podnosiły się z każdą godziną. A prognozy mówiły, że wody może być więcej niż w 1997 roku.
Heroiczną walkę o swoje osiedle stoczyli mieszkańcy Marszowic, na Kozanowie obawiającym się powtórki z 1997 roku ze sklepów zniknęły całe zapasy wody, a spółdzielnia na wiele dni wyłączyła w wieżowcach windy.
KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA Z WROCŁAWIA I OKOLIC Z WRZEŚNIA 2024
Zapory z worków z piaskiem broniły niemal każdego osiedla Wrocławianie z pomocą wojska usypali aż 1,5 miliona worków! Miasto obawiało się zalania terenów wodonośnych. Przygotowany był już plan awaryjny, zakładający dostawę wody do mieszkań beczkowozami.
Po wielu dniach napięcia i intensywnych przygotowań miasto odniosło sukces. We wtorek 24 września o godzinie 22:50 wodowskaz w Trestnie po raz pierwszy od tygodnia pokazał spadek poziomu wody poniżej stanu alarmowego. Fala kulminacyjna przeszła przez Wrocław bez większych szkód.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze