Naszpikowane kamerami skrzyżowanie ul. Na Ostatnim Groszu i Bystrzyckiej z Gądowianką we Wrocławiu to istna pułapka na kierowców. Po ponownym uruchomieniu systemu nagrywającego auta przejeżdżające na czerwonym świetle, na gorącym uczynku system przyłapał w ciągu kilku miesięcy aż 1687 kierowców.
- System RedLight od 24 lutego do 30 czerwca zarejestrował 1687 wykroczeń niezastosowania się do czerwonego światła - przekazał dzisiaj portalowi TuWroclaw.com Wojciech Król, rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Oznacza to średnio ponad 13 wykroczeń na dobę.
Kary będą surowe. Po zarejestrowaniu wykroczenia system automatycznie wystawia mandat. Za przejazd na czerwonym świetle kierowcy dostaną z automatu 500 zł kary, a do tego 15 punktów karnych. W przypadku powtórzenia tego wykroczenia, mandat może wzrosnąć do 4000 zł.
Kamery na skrzyżowaniu Gądowianki, Bystrzyckiej i Na Ostatnim Groszu funkcjonowały już dwa lata temu, ale przestały działać, bo... nie miały prądu. - Zasilanie systemu RedLight było pobierane z pobliskiej budowy. Kiedy deweloper zakończył swoją inwestycję, zakończył się również pobór prądu - tłumaczył nam Wojciech Król. Od 24 lutego kamery mają już swój własny prąd i działają całą dobę.
Podobny system funkcjonuje we Wrocławiu na przejazdach kolejowych przy ul. Szczecińskiej i w Leśnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze