Poseł Michał Jaros wspólnie z radnymi osiedlowymi apeluje do szefa dolnośląskiego oddziału NFZ o ogłoszenie konkursu na dodatkowe punkty, świadczenia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. To usługa skierowana do osób potrzebujących pomocy, ale nie aż tak pilnej, by wzywać pogotowie ratunkowe. Obecnie we Wrocławiu działają tylko 4 takie punkty, które zostały rozmieszczone poza centrum.
Poseł Nowoczesnej zauważa, że we Wrocławiu na 638 tys. mieszkańców przypadają tylko 4 punkty nocnej i świątecznej opieki. Dla porównania w Poznaniu, który ma 540 tys. mieszkańców podobnych punktów działa 7, a w 750-tysięcznym Krakowie aż 10.
Obecnie we Wrocławiu pacjenci po pomoc w godzinach nocnych oraz święta mogą udać się tylko do szpitali przy Koszarowej, Fieldorfa, Kamieńskiego oraz Falkiewicza. – We Wrocławiu jest jeszcze kilka miejsc, które mogłyby takie świadczyć taką pomoc, choćby szpital przy ul. Ołbińskiej, Specjalistyczny Szpital Kliniczny nr 1 czy szpital wojskowy albo przy Browskiej – uważa Michał Jaros.
Zdaniem polityka takie rozplanowanie placówek medycznych byłoby korzystne dla mieszkańców ścisłego centrum Wrocławia, którzy teraz po pomoc muszą jeździć nawet 10 km od swojego miejsca zamieszkania.
– Razem z radnymi osiedlowymi apelujemy do szefa NFZ-u o to, żeby uruchomić dodatkowe placówki w centrum miasta, tak żeby 250 tys. osób nie pozbawiać nocnej i świątecznej opieki medycznej w bliskiej odległości – mówi parlamentarzysta. – Wiele z tych osób, to osoby starsze i mniej zamożne, które mają problem, żeby dostać się w nocy w miejsca, gdzie dziś świadczona jest pomoc – dodał.
Politycy Nowoczesnej wspólnie z radnym osiedlowymi rozpoczęli już zbiórkę podpisów pod petycją w tej sprawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze