Tomasz Zimoch, który był wrocławską jedynką na liście Trzeciej Drogi podczas ostatnich wyborów parlamentarnych został zawieszony w prawa członka klubu. Powód? Najprawdopodobniej za słowa „Nie każdy powinien dać się zaciągnąć na nocne spotkanie do pana B. To proste. Trzymajmy się jednak".
- Właśnie przeczytałem sms od przewodniczącego klubu - “Tomku. Prezydium klubu podjęło decyzję o zawieszeniu Ciebie w prawach członka na okres miesiąca”. Nic to nie zmienia - będę sobą – poinformował w mediach społecznościowych poseł Tomasz Zimoch, który w ostatnich wyborach w okręgu wrocławskim otrzymał 4875 głosów.
Wygląda na to, że zawieszenie Tomasza Zimocha może być konsekwencją jego wypowiedzi, w której w mocnych słowach skomentował nocne spotkanie Szymona Hołowni z Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim.
- Nie ma wytłumaczenia tego, co się stało. Upokarzające są słowa, że 'ekscytacja nie jest uzasadniona, ani wskazana'. Jest. Szkoda, że nie rozumie tego marszałek - napisał na platformie X Zimoch i dodał. - Nie każdy powinien dać się zaciągnąć na nocne spotkanie do pana B. To proste. Trzymajmy się jednak.
Wygląda na to, że nie wszyscy jednoznacznie potępiają zawieszenie Zimocha, który „wrocławskim posłem” był tylko na papierze.
- A mnie nie dziwi wpis posła Zimocha. Nigdy nie ukrywał, że ma w nosie PL2050. Wziął 1 we Wrocławiu, wszedł do Sejmu i tyle go Wrocławianie widzieli, tłumacząc naiwnej gawiedzi, że reprezentuje wszystkich Polaków – skomentowała Karolina Hołownia-Twardowska, radna sejmiku, która do samorządu również startowała z list Trzeciej Drogi. - Niestety obserwuję to wszystko z wielkim smutkiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze