Reklama

Wrocławski Taksówkarz: Czy człowieka-kierowcę stać na popełnianie 7 głupot dziennie?

30/11/2018 13:41

Przeciętny człowiek popełnia podobno siedem głupot dziennie. Wyciąganie wniosków z tych głupot nazywamy finalnie chyba doświadczeniem życiowym, a może nawet mądrością życiową. Tacy bardzo mądrzy ludzie stają się potem naszymi idolami i mamy ochotę słuchać ich przekazu i na swój sposób chcemy być tacy jak oni. W tej materii mamy Krzysztofa Hołowczyca, który oprócz tego, że jest świetnym kierowcą, to bywa i twarzą społecznych kampanii obliczonych na poprawę złych statystyk drogowych. Fajnie wygląda, fajnie mówi, po prostu idol.

Czy człowieka kierowcę stać na popełnianie 7 głupot dziennie? Dla kierowców chyba trzeba by zastosować inny limit. Spójrzcie teraz wstecz i postarajcie się sobie przypomnieć największą wpadkę, jaką zaliczyliście za kierownicą. Moją ostatnią już wam opisuję. Jadę ze stałą klientką, która w każdy dzień roboczy zamawia taksówkę ze Zwycięskiej. Pani jest bardzo dociekliwa i podróż z nią przez 50 minut w korku może być wyzwaniem. Na Zwycięskiej w porannym korku o głupotę nie trudno. Pierwszą można popełnić, próbując włączyć się do ruchu. Miejscowi wpuszczają samochody z bocznych uliczek. Tutaj trzeba jechać na zakładkę, bo inaczej dochodzi do nerwowych sytuacji. Wywołują je kierowcy, którzy nie mają ochoty nikogo wpuścić i jadą zderzak w zderzak. To taki wyraz pogardy dla całego świata. Jestem na głównej, jestem panem świata i wara wam. Jeżeli takich jest paru pod rząd, zablokują na amen lokalne uliczki i powodują nerwowe zachowania innych kierowców, którzy czując presję tłumu za sobą, będą chcieli ryzykownie wjechać na główną. Taka głupota może się udać, gdy jednak przeliczymy się z obliczeniami to mamy zmarnowany poranek i uszkodzone nasze kochane wypieszczone autko. Taka głupota na szczęście nie powoduje uszczerbku na zdrowiu, bo prędkości są tutaj minimalne.


Ja chciałem błysnąć i zawieźć klientkę na czas, bo narzekała, że spóźnia się ostatnio ze względu na korki w rejonie Wroclawii, spowodowane zamknięciem wiaduktu na Pułaskiego.

Reklama

No i dojeżdżamy do bus pasa bocznymi, gdy nagle słyszę klakson i mam przed maską auto, którego normalnie nie zauważyłem. Klientka przerażona, ja sam nie lepiej, bo przecież rozglądałem się bacznie i droga była czysta. Do zderzenia nie doszło, bo pani, której chciałem wymusić pierwszeństwo, zachowała się przytomnie. Ten rodzaj głupoty mógłby mieć już poważniejsze konsekwencje. Kiedy za parę dni ponownie spotkałem się z tą samą klientką, zapytała czy dzisiaj będzie bezpiecznie.


W tym samym tygodniu mój zmiennik, tym samym samochodem, popełnił inną głupotę, mimo iż nie mógł do końca kontrolować tej sytuacji. Mówię głupotę, bo przybyła po fakcie policja stwierdziła jego winę. Podczas gdy klient wysiadał z naszej taksówki, w prawe drzwi pasażera uderzyła inna taksówka. Nikomu nic się nie stało, nie było mandatu, bo było to podczas strajku policjantów.

Reklama

Oczywiście jak wynika z naszych wcześniejszych odcinków powodów głupoty na drodze może być wiele:




Głupie podpowiedzi Ego: co ja nie dam rady? Tutaj mam komentarz z autentycznej rozmowy z klientką. Jej mąż próbował na Kwiatkowskiego wejść w zakręt 130 km/h. Ma tam piękny granitowy krzyż. Pani od lat podlega różnym rehabilitacjom.




Osobowość nadpobudliwa, która będzie częściej podatna na niebezpieczne zachowania.




Brak doświadczenia, kierowcy po trzech latach za kierownicą nabywają niebezpiecznej pewności siebie, że potrafią już wszystko.

Reklama



Niedoinformowanie, które dotyczy rowerzystów nieposiadających prawa jazdy. Ustawodawca dopuścił ich do ruchu ulicznego, robiąc im w ten sposób dużą krzywdę. Widziałem, jak na żywo odbywa się wypadek z udziałem rowerzysty. Kierowca skręcał z Powstańców w Radosną i na pasach spotkał się z rowerzystą. W tym miejscu rowerzysta nie miał prawa jechać po pasach, ale zaryzykował. Finalnie zsunął się po masce na ulicę. Wiele mu się tam pewnie nie stało, może nabierze większego respektu dla przepisów, a kierowca jednak będzie baczniej się rozglądał w takiej sytuacji.




Głupota niewybaczalna to znaczy jazda po pijaku i pod wpływem innych substancji niedozwolonych. Pamiętajcie, że taksówka w Wicar Taxi nawet na koniec miasta nie przekracza 40 zeta. Nie warto dla tej sumy ryzykować zmarnowane życie swoje i innych.

Reklama



Zawsze, gdy zrobię coś głupiego na drodze, jest mi samemu głupio przed sobą.


Tak było, gdy próbowałem zjechać z zakorkowanego Placu Dominikańskiego. Zjechałem ale ewidentnie zajechałem drogę rowerzyście, który ledwo mnie ominął. Cisza, jaka zapadła w taksówce świadczyła o tym, że klient też to zauważył.


Dlatego życzę wam jak najmniej głupot na drodze. Wam kierowcom, wam rowerzystom i wam pieszym.


Szerokości!


Kiciek


red

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości