Wrocław nie jest miastem szczególnie niebezpiecznym, ale kilka kwestii związanych bezpieczeństwem wciąż wymaga dopracowania – to wnioski senatora Jarosława Obremskiego po ostatnich spotkaniach z radnymi osiedlowymi. Senator wymieniany w gronie potencjalnych kandydatów PiS na prezydenta Wrocławia ma pomysł, który miałby poprawić bezpieczeństwo na osiedlach.
– Polskie miasta to mimo wszystko przestrzenie spokoju w porównaniu do podobnych na Zachodzie. Ale poczucie bezpieczeństwa to nie tylko rozboje i napady z bronią, ale też źle oświetlony parking, czy niepokój przy mijaniu mężczyzn pijących piwo wieczorową porą – uważa Obremski.
Były wiceprezydent Wrocławia uważa, że każde osiedle ma swoją specyfikę, którą najlepiej znają sami mieszkańcy. Dlatego proponuje, by więcej w sprawach bezpieczeństwa miały do powiedzenia mieli sami mieszkańcy. Obremski na swoim Facebooku zaproponował, by wraz z wyborami do rad osiedli, wrocławianie wybierali także osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo.
– Dla uproszczenia nazwę go z amerykańska „szeryfem”. Docelowa nazwa tej funkcji ma charakter wtórny. Wygrywający wybory byłby potem pracownikiem Straży Miejskiej, dedykowanym wyłącznie danemu osiedlu i odpowiedzialnym za realizację postulatów mieszkańców w celu poprawy ich poczucia bezpieczeństwa. Jego pracę weryfikowałyby kolejne wybory. Wiem, można to krytykować: że „Ustawa o pracownikach samorządowych”, że „Ustawa o straży miejskiej”… ale nie szukajmy wymówek, tylko sposobu. Zawieśmy na chwilę analizę prawną, a pomyślmy o komforcie mieszkańców i ich możliwości współdecydowania o własnym poczuciu bezpieczeństwa – to może być bezcenne – napisał Jarosław Obremski .
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze