Reklama

"Wszystko i nic" w „Raporcie Kasandry”. Nowa premiera Teatru Pieśń Kozła

18/03/2019 17:53

– Od dawna marzyłem, żeby stworzyć spektakl, w którym nie dzieje się nic, a zarazem dzieje się wszystko. To troszkę magiczne myślenie i troszkę mistyczne marzenie – mówi Grzegorz Bral, reżyser „Raportu Kasandry”, nowej premiery Teatru Pieśń Kozła.

– Tytułowy „Raport Kasandry” jest symbolicznym nawiązaniem do historii kobiet, które poprzez swoją wrażliwość i umiejętność analizy docierają do pełniejszego obrazu człowieczeństwa, ale w opresyjnej rzeczywistości nie mogą być usłyszane. Postawa mitycznych bohaterek jest niezrozumiała dla społeczeństwa. Odosobnione strażniczki duchowości pozostają samotne w swoim cierpieniu – napisano w zapowiedzi nowej premiery Teatru Pieśń Kozła.


– Gdy studiowałem na Uniwersytecie Gdańskim, świętej pamięci profesor Jan Ciechowicz zaproponował mi, żebym pisał u niego pracę magisterską na temat esejów Jerzego Stempowskiego. Jednym z nich był esej dla Kasandry – mówi reżyser spektaklu, Grzegorz Bral

Reklama

– Bardzo zainteresowała mnie historia tych, którzy przewidują przyszłość w złych czasach. Stempowski napisał o polskim historyku żydowskiego pochodzenia, Szymonie Askenazym, który na 10 lat przed drugą wojną światową przewidział wszystkie jej wypadki – co się stanie z Niemcami, Polską i Rosją, a także co będą w tym czasie robiły Francja i Anglia. Dowodziło to, że są przewidujący przyszłość ludzie, których nikt nie chce słuchać, podobnie jak Kasandry. Kasandra przewidziała zarówno upadek Troi, jak i swoją śmierć. Poematy napisane przez moją żonę, Alicję są poematami profetycznymi – współczesną teologią myślenia o tym, w jakim okresie żyjemy i do czego to wszystko zmierza. Tragedia rodziny Labdakidów, czyli Edypa i Antygony, jest tylko pretekstem do tego, żeby mówić o tym, co się dzieje z dobrymi ludźmi w złych czasach – dodaje reżyser.


– Nasz wspaniały kompozytor Maciej Rychły wyciągnął z tego dramatu porażającą wręcz muzykę. Od dawna marzyłem, żeby stworzyć spektakl, w którym nie dzieje się nic, a zarazem dzieje się wszystko. To troszkę magiczne myślenie i troszkę mistyczne marzenie. Myślę, że ta muzyka dokładnie to obrazuje. Jeżeli się na nią otworzymy i dokładnie się w nią wsłuchamy, nasza wyobraźnia podpowie nam wszystkie mechanizmy i napięcia, które są zawarte w tym dramacie – zapewnia reżyser.

Reklama

– Jednym z najpiękniejszych dramatów, z którego dowiadujemy się o losach Kasandry są „Trojanki” Eurypidesa – historia rozgrywająca się tuż po zdobyciu Troi przez Achajów i opowiadająca o podziale łupów pomiędzy Achajczykami. Do tych łupów zaliczały się m.in. kobiety. To one i dzieci są największymi ofiarami wszelkich wojen. Wojna zaczyna się i kończy w rodzinie – to wielki dramat nas wszystkich – podkreśla Bral.


– Literatura podaje tu przykłady kobiet, jednak życie uczy nas, że także mężczyźni mogą znaleźć się w podobnej sytuacji. Teatr Pieśń Kozła z muzyczności tworzy głównego bohatera i w ten sposób uniwersalizuje problem. Kilkanaście polifonicznych pieśni śpiewanych przez dziewięciu wokalistów w towarzystwie wiolonczeli formuje energię. Kompozycji towarzyszą teksty zainspirowane europejską myślą egzystencjalną i mitologią – można przeczytać w opisie „Raportu Kasandry”, nowej premiery Teatru Pieśń Kozła.

Reklama

„Raport Kasandry” będzie można zobaczyć we wtorek, środę i czwartek (19, 20 i 21 marca) o godz. 19:30 w Radiu Wrocław (ul. Karkonoska 10). Bilety można kupować za pośrednictwem strony internetowej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości