Wrocławscy policjanci, ku przestrodze ujawniają szczegóły niedawnego wypadku, do którego doszło w rejonie mostu Osobowickiego we Wrocławiu. Z ustaleń policji wynika, że do zdarzenia doszło z winy 34-letniej kobiety, która wybiegła na jezdnię wprost pod nadjeżdżające auto.
– Niejednokrotnie zdarza się, że łamiąc obowiązujące przepisy, wyrządzamy sami sobie krzywdę – mówi sierż. sztab. Paweł Noga z KMP we Wrocławiu.
Z taką właśnie sytuacją mieliśmy do czynienia kilka dni temu we Wrocławiu. Mundurowi zostali wezwani do potrącenia pieszej w rejonie mostu Osobowickiego. Szybko okazało się, że 34-latka próbowała przejść, a właściwie przebiec przez jezdnię w miejscu, gdzie nie było przejścia dla pieszych. – Wówczas została potrącona przez kierującą osobową Toyotą – mówi policjant.
W tym przypadku sprawa zakończyła się na wizycie w szpitalu i opatrzeniu kilku niegroźnych dla życia obrażeń ciała. Policjanci przestrzegają jednak, że przy mniejszym szczęściu, zdarzenie mogłoby się zakończyć dla kobiety dramatycznie.
– Pamiętajmy, że osoby piesze traktowane są jako niechroniony uczestnik ruchu drogowego, którego nie chroni karoseria pojazdu, poduszki powietrzne czy inne systemy bezpieczeństwa. Niejednokrotnie w zderzeniu z pojazdem zdrowie i życie pieszego jest zagrożone. Stosujmy się bezwzględnie do obowiązujących przepisów w trosce o nasze wspólne bezpieczeństwo – apeluje sierż. sztab. Paweł Noga.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze