- Naszym priorytetem pozostaje możliwość przedstawienia rzeczywistej sytuacji w dolnośląskich strukturach Prawa i Sprawiedliwości Panu Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu – napisali dolnośląscy radni Prawa i Sprawiedliwości, których prezes Jarosław Kaczyński wyrzucił z klubu PiS w sejmiku. - Wierzymy, że dzięki jego wsparciu będziemy mogli powrócić do pracy w ramach formacji, z którą wszyscy się identyfikujemy.
Przypomnijmy, że kilkadziesiąt godzin temu, decyzją Jarosław Kaczyńskiego z klubu PiS w dolnośląskim sejmiku wyrzuceni zostali Przemysław Czarnecki, Łukasz Lach, Marcin Krzyżanowski, Paweł Kura, Krzysztof Mróz, Magdalena Brodowska i Ewelina Szydłowska-Kędziera. Obecnie działają jako radni niezrzeszeni. Teraz pod szyldem partii będzie działało tylko 6 samorządowców z Piotrem Karwanem na czele. Są to Małgorzata Calińska-Mayer, Tytus Czartoryski, Paweł Grabek, Andrzej Kredkowski, i Damian Mrozek.
To efekt wewnętrznej wojny w partii, która w regionie trwa od kilku lat. Swoją pozycję próbują tu umocnić była marszałek Elżbieta Witek i europosłanka Anna Zalewska, które do swoje frakcji ściągnęły jeszcze posła Pawła Hreniaka.
Wyrzuceni radni nie chcieli komentować swoje sytuacji i mówić o przyszłości. Wystosowali jednak wspólne oświadczenie.
- Ze smutkiem i zaskoczeniem przyjęliśmy wczorajszą decyzję dotyczącą wykluczenia z Klubu Radnych PiS Sejmiku Województwa Dolnośląskiego – napisali w oświadczeniu. -Część z nas jest od lat członkami Prawa i Sprawiedliwości, część przez lata wspiera polski obóz patriotyczny swoją pracą społeczną i samorządową. Wszystkich łączą wartości, na których opiera się statut Prawa i Sprawiedliwości. Również w takim duchu staraliśmy się, od momentu wyboru do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, pracować – szanując poza literą statutu i regulaminu, siebie wzajemnie. Uważamy, że tylko taki sposób budowania relacji pozwala na skuteczne działanie i wpisuje się w ducha polskiej prawicy.
Winą za zaistniałą sytuację obarczają swoich kolegów.
- Niestety, część polityków i działaczy, którzy wielokrotnie przedkładali własne ambicje nad dobro naszej formacji, doprowadziła w klubie Prawa i Sprawiedliwości Sejmiku Dolnośląskiego najpierw do ostrego konfliktu, a następnie do podziału – tłumaczą radni.- Uważamy, że decyzja o naszym wykluczeniu została podjęta na podstawie jednostronnej i nieprawdziwej relacji zdarzeń, co uniemożliwiło władzom krajowym poznanie faktycznego obrazu sytuacji.
Ponadto dodają, że „To właśnie odcinanie głosu większości klubu od możliwości dotarcia do władz krajowych Prawa i Sprawiedliwości stało za podjętą przez większość radnych decyzją o odwołaniu dotychczasowego szefa klubu. Niestety, zamiast refleksji ze strony sprawców konfliktu, wywołało to kolejne ataki, pod których wpływem zapadły wczoraj decyzje personalne”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze