Reklama

„Yemana – Królowa Mórz”. Familijna baśń w Operze Wrocławskiej

25/09/2019 17:21

– "Yemaya - Królowa Mórz” jest opowieścią o ojcu i jego sześcioletnim synu, którego delikatność i duchowość nie są akceptowane przez ojca. Uważa on, że w okrutnych czasach, w których żyjemy, takie cechy są niemęskie – mówi Małgorzata Sikorska – Miszczuk, autorka libretta do dzieła Zygmunta Krauzego, które powstało na zamówienie Opery Wrocławskiej.

„Yemana - Królowa Mórz” w październiku dołączy do repertuaru Opery Wrocławskiej. Adresatem spektaklu jest publiczność familijna. – Bardzo chętnie przyjąłem zaproszenie do pracy nad utworem nieco lżejszym i bardziej przystępnym muzycznie – mówi kompozytor, pianista i pedagog, Zygmunt Krauze.


– Jest to szczególna pozycja w naszym repertuarze, która ma za zadanie spełniać nie tylko funkcje kulturotwórcze i popularyzatorskie wśród dzieci i rodzin, ale także budować relacje, oparte na wzajemnym uwrażliwianiu na piękno i drugiego człowieka. Ponadto premiera dzieła wpisuje się w politykę promocji twórczości polskich kompozytorów, co jest jednym z głównych dążeń Opery Wrocławskiej – można przeczytać w opisie wydarzenia.

– Bohaterem spektaklu jest Omar, który wychowuje się bez matki i uczy się, że dla ojca to, jakim jest, jest niedopuszczalne. Uczy się ukrywać samego siebie przed jedyną osobą, którą ma w życiu. Dla Omara cały świat ma duszę. Omar opiekuje się i rozmawia z kwiatami na balkonie. To jego jedyni przyjaciele – podkreśla Małgorzata Sikorska – Miszczuk.

– Inspiracją była dla mnie myśl,  że człowiek musi zawsze wybrać, czy będzie się konfrontował z życiem, czy ucieknie pod wodę. Miałam wrażenie, że ta dziwna refleksja może przerodzić się w bohaterów i opowieść – wyjaśnia autorka libretta.

Reklama

– Autor horrorów Stephen King, który pisze niesamowitą ilość książek i opowiadań mawia, że inspiracją dla niego może być nawet filiżanka bez uszka, które pojawia się dopiero po 20 latach i wtedy powstaje z tego opowieść. Podobnym tropem poszłam pracując nad „Yemaną…”. – dodaje.  


– Yemana jest boginią, matką i opiekunką, ale przede wszystkim jest związana z morzem i oceanem. W naszej tradycji dominują głównie męscy królowie morza, w tym przypadku jest to zaś królowa – mówi Sikorska – Miszczuk.


– Choć to baśniowa historia o chłopcu, który trafia do podwodnego carstwa, są w tej historii odniesienia do współczesności i problemów, z którymi mierzy się nasz świat, choć to oczywiście opera adresowa do dzieci i siłą rzeczy jest lżejsza. Warto podkreślić, że rzadko powstają współczesne opery, zwłaszcza dla młodszej widowni – dodaje.

– Mnie najbardziej zainteresowały w niej trzy główne postaci – Yemana, Omar oraz jego ojciec, a także ich dramaty i problemy. Jest w tej operze mowa o wojnie i jej skutkach, o działalności człowieka, a także o śmierci bliskiej osoby – opowiada reżyserka spektaklu, Hanna Marasz.

Reklama

Premiera opery „Yemana – Królowa Mórz” odbędzie się 1 i 2 października. Bilety, w cenie 30-60 zł, można kupować w kasach i na stronie internetowej Opery Wrocławskiej.  

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości