Reklama

Zabójczy kwadrans Śląska, trzy punkty jadą do Wrocławia! [RELACJA]

29/10/2016 16:48

Śląsk Wrocław pokonał na wyjeździe Górnika Łęczna 3:0 w 14. kolejce Lotto Ekstraklasy. Bramki dla WKS-u zdobyli Ryota Morioka, Kamil Biliński i Peter Grajciar.

Pierwszy cios zadali jednak łęcznianie. W dziesiątej minucie po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Szymona Drewniaka dobrze główkował Przemysław Pitry, ale Lubos Kamenar wybił piłkę zmierzającą do bramki na rzut rożny. Po ponowieniu znów było gorąco pod bramką Śląska, jednak tym razem golkipera WKS-u wyręczyli obrońcy.


W piętnastej minucie tuż przed polem karnym Górnika, w walce o górną piłkę faulowany był Kamil Biliński. Rzut wolny z szesnastu metrów na bramkę zamienił Ryota Morioka, który popisał się pięknym, technicznym strzałem. Bramkarz z Łęcznej - Sergiusz Prusak - nawet nie zareagował. Kilka chwil później znów musiał wyciągać piłkę z siatki i raz jeszcze niewiele miał do powiedzenia. Biliński przyjął piłkę na 20. metrze, obrócił się i huknął nie do obrony w samo okienko bramki. Śląsk prowadził już 2:0.

Reklama

Po niespełna 30 minutach gry podopieczni Mariusza Rumaka wygrywali już różnicą trzech goli. Tym razem akcję Śląska wykończył Peter Grajciar. Alvarinho zagrywał z lewego skrzydła, Sergiusz Prusak odbił futbolówkę przed siebie, a do niej dopadł właśnie Słowak i podwyższył wynik spotkania. W pierwszej połowie Górnik oddał więcej strzałów na bramkę WKS-u, ale piłkarze z Wrocławia byli zdecydowanie skuteczniejsi.


Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataków, jednak niewiele z nich wynikało. Albo ich strzały były niecelne i nie stanowiły zagrożenia dla będącego w dobrej dyspozycji Kamenara, albo świetnie reagował blok obronny WKS-u na czele z Piotrem Celebanem. Śląsk w pełni kontrolował wydarzenia na boisku.

Reklama

W końcówce spotkania wrocławianie znów przeszli do ofensywy. Świetnie w tym fragmencie gry prezentował się wprowadzony w drugiej połowie Sito Riera, który świetnie dogaduje się na boisku z Kamilem Bilińskim. Efektem tego były kolejne groźne akcje WKS-u. Najpierw Riera trafił do siatki (oczywiście po podaniu Bilińskiego), ale sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną, następnie wychowanek WKS-u z dystansu uderzył nieznacznie nad bramką, a chwilę potem piłka po strzale Riery zatrzymała się na poprzeczce.


Ostatecznie Śląsk pokonał na wyjeździe Górnika Łęczna 3:0 i znacznie poprawił swoją pozycję w tabeli. Oprócz wyniku, ważna jest również gra, jaką zaprezentowali podopieczni Mariusza Rumaka. Dużo wskazuje na to, że piłkarze WKS-u wrócili na właściwe tory i jeśli faktycznie tak jest, to szybko oddalą się od strefy spadkowej i nie powinni mieć problemu ze znalezieniem się w czołowej ósemce.

Reklama

 


Górnik Łęczna - Śląsk Wrocław 0:3 (0:3)


Bramki: Morioka 15, Biliński 21, Grajciar 29


Górnik: Prusak - Mierzejewski (76 Sasin), Szmatiuk, Gerson, Leandro, Drewniak, Danielewicz, Bonin, Hernandez, Piesio (65 Śpiączka), Pitry (81 Grzelczak).
Śląsk: Kamenar - Dankowski, Celeban, Dwali, Augusto, Kokoszka, Grajciar (63 Riera), Goncalves (86 Stjepanović), Morioka, Alvarinho (60 Madej), Biliński.


Źółte kartki: Gerson - Grajciar, Kokoszka.


Sędzia: Mariusz Złotek.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości