Reklama

Zakończenie Brave Festivalu

13/07/2009 00:00

Tegoroczna edycja potwierdziła tylko, że festiwal stawia na niebanalne spotkania z dawnymi kulturami w ich najczystszej postaci i stał się marką nie do podrobienia.

Jako jedyny w skali kraju potrafi zebrać w jednym miejscu reprezentantów ginących kultur i przedstawicieli dawnych tradycji z najodleglejszych zakątków świata. Mimo często niełatwych treści i podejmowania odważnych tematów cieszy się ogromną popularnością. W tym roku bilety na niektóre wydarzenia były wyprzedane a na koncertach były komplety publiczności.


 


Myślą przewodnią tegorocznej edycji były modlitwy świata. Program był dobrze przemyślany i pomimo udziału twórców z tak odległych i oddalonych od siebie stron świata - spójny. Okazało się, że nawet w sytuacji gdy dwa zespoły z Algierii nie dostały zgody na wyjazd od swoich rządów i zastąpił je Diabaté – światowej sławy artysta z Mali znakomicie wpisał się w formułę festiwalu. Podczas swojego piątkowego, pełnego pozytywnej energii i doskonałego muzycznie koncertu zaprezentował dźwięki grane od wieków w swojej ojczyźnie w przystępny sposób.

Reklama

 


Każdy kto podziwiał chociaż jednego z tegorocznych gości stał się wrażliwszy na inne kultury. Czy był to Alim Quasimov z córką, czy śpiewaczki z wąwozu Pankisi lub mnisi usypujący piaskową mandalę nauczyli nas czegoś o swoich przodkach, modlitwach i rytuałach.


Magdalena Bober, Źródło: Gazeta Wyborcza

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości