Prace 29 artystów z Czech można oglądąć w Arsenale na wystawie zatytułowanej "Zarekwirowano". Nazwa odnosi się do wydarzeń sprzed 20 lat, które miały miejsce w naszym mieście podczas Festiwalu Czechosłowackiej Kultury Niezależnej.
Kuratorami wystawy ze strony czeskiej są David Nemec oraz Jiri Fiedor, zaś z polskiej Mirosław Jasiński i Igor Wójcik.
Sztuka jest fenomenem, działa i ma znaczenie teraz, kiedy jesteśmy wolni. - mówi Pavla Foglova, dyrektor Czeskiego Centrum w Warszawie - Prezentuje rzeczy, których nie można powiedzieć wprost. Grupie szalonych młodych ludzi z NZS i Solidarności Polsko-Czechosłowackiej, wbrew przeciwnością udało się zmienić Wrocław w miasto czeskie. - przypomina Jarosław Broda, dyrektor wydziału kultury UM.
W "89 roku do naszego miasta dotarło kilka tysięcy Czechów, spotkali się wtedy z czołówką artystycznej i politycznej imigracji. Był to pierwszy odruch wolności nazwany potem przez Vaclava Havla - uwerturą dla Aksamitnej Rewolucji. Jeden element nie wyszedł, nie udało się przechytrzyć czeskiej SB i wystawa została zarekwirowana przy przekraczaniu granicy. Wtedy w Galerii ZERO powieszone zostały tylko ramy z podpisami artystów.
Bardzo świadomie i z radością organizatorzy nawiązują do tamtych wydarzeń, pokazują wielkich rozmiarów wystawę czeskiej sztuki. Przystępując do starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, Wrocław chce się przedstawić jako miasto, gdzie konkretnie i realnie spotykają się trendy kulturalne różnych krajow Europy.
Na wystawie jest ponad 100 prac, które były namalowane w Czechach przez ostatnie 20 lat, w czasie kiedy jesteśmy już wolni i na szczęście nie zostały zarekwirowane - żartował Jiri Fiedor - Różnica wieku między artystami wynosi 50 lat tzn., że na wystawie można zobaczyć wiele poglądów na to, co od początku lat dziewięćdziesiątych zdarzyło się w Czechach.
w 1989r. temu na wystawie zgromadzono prace 29 artystów, w tym roku ich liczba jest taka sama. Dziewięciu z nich było we Wrocławiu wtedy i są także teraz. Pozostali prezentują się w naszym mieście po raz pierwszy.
Tak duża wystawa czeskich prac jest największą tego typu w Polsce od 20 lat. Pomysł i ramy całego przedsięwzięcia powstały w czerwcu tego roku. Na szczęście, mimo małej ilości czasu, dzięki współpracy przyjaciół z naszego kraju i Czech, doszła do skutku. Organizatorzy zaznaczają, że nie jest to ta sama wystawa, która miała być zaprezentowana przed dwudziestoma laty. Obrazy są zupełnie nowe, a tytuł "Zarekwirowano" nabiera teraz zupełnie innego znaczenia. W założeniu jest to odpowiedź artystów na problemy, jakie spotykamy w swoim życiu na co dzień. Na fakt, że cierpimy na rożne przypadłości, materialne, niematerialne, jesteśmy osaczeni i pozbawieni intymności chociażby na lotniskach, gdzie nasza wolność jest rekwirowana.
Wystawę umiejscowioną w dwóch salach Arsenału można odwiedzać do 22 listopada.
Zobacz galerię zdjęć z wystawy!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze