Reklama

Zaskakujący powrót do Śląska Wrocław!

26/06/2016 00:00

Śląskowi Wrocław właśnie udał się jeden z najbardziej zaskakujących transferów tego lata. Do drużyny dołączył Łukasz Madej, dla którego będzie to druga przygoda z wrocławskim klubem. Doświadczony pomocnik podpisał roczny kontrakt.

Łukasz Madej bronił barw Śląska w latach 2009-2012, a w swoim ostatnim sezonie w klubie zdobył mistrzostwo Polski. Później przeniósł się do GKS Bełchatów, a w latach 2013-2016 grał w Górniku Zabrze. W zeszłym sezonie był tam jedną z ważniejszych postaci, ale nie uratował zespołu przed spadkiem z Ekstraklasy. Madej nie zdecydował się zostać w Zabrzu i rozwiązał umowę z klubem. Wykorzystał to wrocławski Śląsk, zapewniając sobie usługi piłkarza na co najmniej rok.

Do Śląska Madej wniesie sporo ligowego doświadczenia, da też trenerowi Mariuszowi Rumakowi nieco większe pole manewru w obsadzaniu pozycji skrzydłowych. W zespole na boku pomocy może grać też Jacek Kiełb, Andras Gosztonyi, Alvarinho i Kamil Dankowski. Po przyjściu Łukasza Madeja, widywany często na skrzydłach Peter Grajciar może zostać przesunięty do środkowej pomocy. Jednocześnie transfer “Madejowego” oznacza, że przyszłość Roberta Picha w Śląsku stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Słowak ma wypożyczenie ważne tylko do 30 czerwca br. i nie pojechał z drużyną na obóz w Szamotułach. Wróble ćwierkają, że Śląsk stara się przedłużyć wypożyczenie, ale wszystko rozbija się o pieniądze, a z tymi w klubie krucho.


Transfer Łukasza Madeja jest czwartym dokonanym przez Śląsk Wrocław w wakacje. Wcześniej do klubu dołączył bramkarz ze Słowacji Lubos Kamenar, a także Portugalczycy: Alvarinho i Augusto. Z kolei drużynę opuścili: Tomasz Hołota, Tom Hateley, Marcel Gecov, Mateusz Abramowicz, Dudu Paraiba, Konrad Kaczmarek i Krzysztof Ostrowski.



Łukasz Madej na zgrupowanie w Szamotułach dojechał w sobotę, a wcześniej jego nowi koledzy z zespołu rozegrali drugi mecz sparingowy, który odbył się we Wronkach. Pokonali w nim Pogoń Szczecin, a spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Kamil Biliński w 81. minucie gry. Mecz toczył się w afrykańskim niemal upale, co skutecznie obniżyło tempo gry. Ale mimo trudności pogodowych, wrocławianie zeszli z boiska ze zwycięstwem.



We Wronkach: Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 1:0 (0:0)


Bramka: Kamil Biliński (81.).



Śląsk Wrocław: Pawełek (46. Kamenár) - Zieliński (46. Dankowski), Celeban (46. Wiech), 5. Lasza Dwali (65. Celeban), Pawelec (46. Miś) - Alvarinho (46. Kiełb), Kokoszka (65. Grajciar), Grajciar (46. Idzik), Morioka (65. Alvarinho), Gosztonyi (46. Dudu Paraíba) - Mervó (46. Biliński).


Pogoń Szczecin: Słowik (46. Kudła) - Frączczak (66. Obst), Fojut (66. S. Murawski), Czerwiński, Lewandowski (61. Matynia) - Delew (66. Kitano), Matras (46. Rudol), 6. R. Murawski (61. Kort), Ricardo Nunes (76. Chouwer), Gyurcsó (66. Listkowski) - Zwoliński (46. Piotrowski).



Żółta kartka: Czerwiński.
Łukasz Maślanka, Twitter: @Lukasz_Maslanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości