Reklama

Znana firma szykuje się do przejęcia piłkarskiego Śląska Wrocław

05/11/2015 00:00

Szykują się poważne zmiany na szczytach władzy w piłkarskim Śląsku Wrocław. Za kilka tygodni klub może przejąć wrocławska firma Hasco-Lek, należąca do biznesmena Stanisława Hana.

Informację o tym, że firma Stanisława Hana może na całego zaangażować się we wrocławski Śląsk podał “Przegląd Sportowy”. Zdaniem dziennika, to właśnie właściciel Hasco-Leku jest najbardziej zainteresowany wejściem na poważnie w piłkarski biznes. Wszystko ma się wyjaśnić do końca listopada, a więc kluczowe okażą się najbliższe tygodnie.

Obecnie Hasco-Lek jest jedną z trzech firm, które jako Wrocławskie Konsorcjum Sportowe ma większościowy pakiet akcji w Śląsku Wrocław. Razem z Inter-Systemem oraz Supra Invest, Hasco-Lek ma obecnie 51 proc. akcji Śląska. Pozostały pakiet udziałów należy do gminy Wrocław, ale prezydent Rafał Dutkiewicz konsekwentnie realizuje swoją zapowiedź o stopniowym wycofywaniu się miasta z piłkarskiego Śląska.



W tym roku gmina przekazała klubowi 6 mln zł, a więc znacznie mniej niż w poprzednich latach. W 2016 r. Śląsk dostanie od miasta tylko 3 mln zł. Kilka miesięcy temu Wrocław wystawił na przetarg swoje udziały w klubie piłkarskim, a chęć kupna zgłosiło właśnie Wrocławskie Konsorcjum Sportowe. Jak twierdzi “Przegląd Sportowy”, między udziałowcami nie ma jednak zgody co do tego, czy warto mocniej zainwestować w klub. Wieść gminna niesie, że gotowy na to wyzwanie jest tylko Stanisław Han. I to właśnie jego Hasco-Lek ma wziąć na swoje barki ciężar zarządzania Śląskiem Wrocław.



“Przegląd Sportowy” wskazuje przy tym, że to najlepszy moment, aby uporządkować sytuację własnościową w Śląsku Wrocław. Przez ostatnie miesiące model, w którym większość udziałów ma triumwirat firm, a miasto ciągle mocno angażowało się w zarządzanie spółką, nie do końca się sprawdził i brakowało zwłaszcza jasnej ścieżki podejmowania decyzji. W klubie wprowadzono politykę mocnego cięcia kosztów, co odbiło się na wynikach sportowych Śląska, kuleją też sprawy marketingowe. Śląsk jako jedyny klub w Ekstraklasie nie ma reklam głównego sponsora na koszulkach meczowych, a ze Stadionu Wrocław zniknęły elektroniczne bandy reklamowe, na których swoje oferty prezentowali wcześniej partnerzy klubu. Te problemy doprowadziły zresztą do odejścia z zarządu Śląska odpowiedzialnego za marketing i sprawy sponsorskie Marka Drabczyka.



Śląsk wymaga też zdecydowanych kroków w sferze sportowej. Powód jest prosty - jeśli nie znajdą się pieniądze, to wkrótce w Śląsku nie będzie komu grać. W styczniu kontrakt z nowym klubem będzie mógł podpisać m.in. Dudu, Tomasz Hołota, Tom Hateley i Flavio Paixao. To ważni piłkarze drużyny i zastąpić ich będzie bardzo trudno, dlatego już teraz trzeba negocjować z nimi nowe umowy lub szukać następców. A to oznacza wydatki.
ŁM

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości