Jedyna taka restauracja w Polsce, otworzyła się na zaledwie kilka godzin, a po zamknięciu menu i wystrój zniknęły bezpowrotnie. O jaką restaurację chodzi? To Pop Up Restaurant, która działała w niedzielę, w ramach Wrocławskiego Bazaru Smakoszy.
Znikająca restauracja zaserwowała unikatowe dania z niepowtarzalnej karty. Na czele restauracji stanął Michał Czekajło. Szef kuchni o niebanalnej kulinarnej wyobraźni, znany z Conceptu Stu Mostów, przygotował kilka dań dostępnych tylko w ten jeden dzień, prezentując jednocześnie swoje niemałe umiejętności. W niedzielę w karcie menu znalazły się chłodnik z pokrzywą i pieczonymi ziemniakami, pieczony ser z karmelizowanymi morelami i prażonym słodem oraz bagietki z młótem z dojrzewającym schabem i wodą pomidorową.
Znikająca Restauracja to zaskakujący swoją formą projekt, który skierowany jest do miłośników nietuzinkowych kulinarnych doznań. Uczestnicy wydarzenia mogą liczyć na kilkugodzinną podróż po świecie smaków i aromatów, które na długo pozostaną w pamięci. Restauracja otwiera się zaledwie na kilka godzin, serwuje dania z unikatowego menu i zamyka się bezpowrotnie. Szef kuchni, menu oraz wystrój już nigdy się nie powtórzą.
Lipcowe menu już nie wróci, ale można być pewnym, że Pop Up Restaurant wkrótce znów pojawi się we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze