Główny Inspektorat Transportu Drogowego ujawnił najnowsze dane z systemu Red Light działającego na przejazdach kolejowych we Wrocławiu. Kamery zamontowane przy ulicach Średzkiej i Szczecińskiej w zaledwie dziewięć miesięcy zarejestrowały ponad dwa tysiące przypadków wjazdu na czerwonym świetle. Każdy taki manewr to nie tylko ogromne ryzyko, ale i surowa kara – 2000 zł mandatu oraz 15 punktów karnych.
Główny Inspektorat Transportu Drogowego w ubiegłym roku zamontował kamery na najbardziej niebezpiecznych skrzyżowaniach, tak drogowych, jak i kolejowo-drogowych. Całodobowy monitoring pojawił się m.in. nad ul. Średzką i Szczecińską. Tam system Red Light kontroluje, czy kierowcy przejeżdżają na pulsacyjnym czerwonym świetle przez tory kolejowe.
Jakie są najnowsze dane? - W trzecim kwartale tego roku, czyli od lipca do września dokładnie 304 kierowców popełniło wykroczenie na przejeździe przez ul. Szczecińską, a 374 - przez Średzką - poinformował dzisiaj Wojciech Król z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Od początku roku system na obu tych przejazdach odnotował już 2753 wykroczenia, co średnio daje ok. 150 wykroczeń w miesiącu.
Co grozi za przejazd na migających światłach? Wjechanie na przejazd kolejowy, za sygnalizator, na czerwonym migającym świetle lub w sytuacji, gdy po drugiej stronie nie ma możliwości kontynuowania jazdy, to kara 2000 złotych i 15 punktów karnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze