Reklama

Zwycięstwo albo stagnacja w strefie spadkowej. Śląsk przed meczem z Ruchem Chorzów [ZAPOWIEDŹ]

18/03/2016 00:00

Wyrwać się ze strefy spadkowej i uciec przez ligowym dnem - taki jest plan piłkarzy Śląska Wrocław przed meczem z Ruchem Chorzów. Tego planu nie da się wykonać bez zwycięstwa, ale “Niebiescy” z Chorzowa na pewno nie będą rywalem łatwym do przejścia. A punkty są wrocławianom bardzo potrzebne, bo później czekają ich mecze z trudnymi przeciwnikami.

W poprzedniej kolejce Ekstraklasy Śląsk w bardzo pechowy sposób zgubił zwycięstwo w Kielcach. Prowadził tam z Koroną już 2:0, co w meczu wyjazdowym jest zaliczką wręcz bezcenną. A równie bezcenne byłyby dla Śląska trzy punkty wywiezione z Kielc. Wrocławianie nie utrzymali jednak dobrego wyniku i zremisowali z Koroną 2:2. A jako, że swój mecz wygrała Wisła Kraków, która sąsiadowała ze Śląskiem w tabeli, to “Biała Gwiazda” wspięła się w górę, spychając wrocławian do strefy spadkowej Ekstraklasy.

Przed 28. kolejką spotkań, Śląsk traci do bezpiecznego miejsca 2 pkt. Przy dobrych wiatrach dla wrocławian (czytaj: dzięki porażkom Korony Kielce i Górnika Łęczna, a także w przypadku, gdy Śląsk pokona Ruch), mogą oni zbliżyć nawet do miejsca nr 12. W ich obecnej sytuacji, taki awans byłby jak łyk świeżego powietrza. W dole tabeli robi się bowiem duszno, a ostatni w stawce Górnik Zabrze ma tylko cztery “oczka” straty do Śląska. Czarny scenariusz jest więc taki: Śląsk przegrywa, Górnik wygrywa, swój mecz wygrywa też krakowska Wisła. Wtedy przewaga wrocławian nad ostatnim miejscem stopnieje do mizernego punktu, a bezpieczny brzeg poza strefą spadkową mocno się oddali…



Nie ma jednak co kreślić tych dramatycznych dla Śląska scenariuszy, bo jak zwykle w piłce, wszystko zweryfikuje boisko. A na nim wrocławianie wcale nie będą bez szans. W teorii faworytem tego meczu będzie chorzowski Ruch, zajmujący obecnie wysokie, siódme miejsce w tabeli i mający spore szanse na awans do najlepszej ósemki Ekstraklasy tego sezonu. “Niebiescy” nie wydają się jednak być zespołem, w ustrzelenie którego Śląsk nie mógłby celować.



Ruch ma w tym sezonie trzy podstawowe atuty. Pierwszym jest trener Waldemar Fornalik, któremu chorzowskie powietrze najwyraźniej służy, bo co Ruch obejmie, to potrafi wycisnąć z zespołu maksimum. Druga mocna strona chorzowian to umiejętne połączenie rutyniarzy z młodymi, zdolnym i głodnymi sukcesów zawodnikami. Widać to w chorzowskiej defensywie, gdzie króluje świetnie znany z gry w Śląsku Wrocław Rafał Grodzicki, wspierany przez 22-letniego Michała Koja, jego rówieśnika Martina Konczkowskiego oraz 24-letniego Pawła Oleksego. W chorzowskiej linii pomocy sprawy mają się podobnie. Królują w niej weterani: Łukasz Surma i Maciej Iwański, wspierani m.in. przez 21-letniego Łukasza Monetę oraz jego rówieśnika Patryka Lipskiego (cztery gole w tym sezonie), na którego transfer ostrzą sobie już zęby możni rodzimego futbolu. Trzeci najważniejszy atut chorzowian to 20-letni napastnik Mariusz Stępiński, który w Chorzowie wyraźnie odżył po nieudanej przygodzie z niemieckim 1.FC Kaiserslautern i Wisłą Kraków. Ten młody zawodnik w tym sezonie zdobył już 13 goli - więcej niż połowę tego, ile strzelili wszyscy gracze Śląska… Efekt? W tym sezonie Ruch radzi sobie nad wyraz dobrze, notując 11 zwycięstw, z czego aż pięć na wyjeździe, co każe Śląskowi zachować pewną ostrożność, bo przyjdzie mu grać z rywalem, któremu obce stadiony niestraszne.



We Wrocławiu przed meczem z Ruchem sporo jest… główkowania. Zajmuje się tym nowy trener Śląska Mariusz Rumak, który zaliczy debiut na ławce szkoleniowej drużyny przed wrocławską publicznością. Dylemat, który musi rozwiązać, dotyczy obsady pozycji napastnika. Z Ruchem nie zagra bowiem Kamil Biliński, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. I jakkolwiek “Bila” w tym sezonie bramkarzy rywali szczególnie mocno nie straszy, to jego rywale do miejsca w składzie Śląska nawet na kibicach we Wrocławiu nie robią większego wrażenia. Teoretycznie w ataku grać może Konrad Kaczmarek, a także młody Mariusz Idzik, ale wystawienie któregoś z nich w pierwszym składzie Śląska na Ruch będzie co najmniej ryzykowne. Niewykluczone więc, że szansę na debiut dostanie wypożyczony niedawno przez Śląsk Węgier Bence Mervo, ewentualnie w rolę napastnika wcieli się Jacek Kiełb.



- Za grę ofensywną odpowiada cały zespół i nasza zespołowość będzie kluczem. Już w meczu z Koroną było widać, że strzelaliśmy dużo i nie były to uderzenia tylko napastnika. Organizując grę w ataku, chcę wykorzystać potencjał wszystkich zawodników, a nie tylko „dziewiątki”. Akcenty ofensywy muszą być równomiernie rozłożone już od obrońców - podkreśla trener Śląska Mariusz Rumak.



Bez roszad w składzie Śląska na mecz z Ruchem powinno się też obyć na pozycji bramkarza. Niemal pewne jest, że między słupkami zagra 22-letni Mateusz Abramowicz, a na ławce rezerwowych ponownie zasiądzie Mariusz Pawełek. t



28. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, sobota (19 marca br.), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.
Łukasz Maślanka, Twitter: @Lukasz_Maslanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości