Hurtownia Costa Wrocław, oferująca artykuły karnawałowe, częścią swojego wielkanocnego wystroju uczyniła terrarium z żywymi kurczakami. Oburzeni mieszkańcy dzwonią do aktywistów, walczących o prawa zwierząt, ale ci rozkładają ręce, bo firma zdobyła na to wymagane pozwolenia.
Zaalarmowani przez wrocławian, sprawę zbadali już Towarzystwo Opieki nad Zwierzętam i Ekostraż. Okazuje się, że hurtownia Costa, działająca przy Al. Kromera 46, ma zgodę Powiatowego Lekarza Weterynarii na żywą ekspozycję, bo spełnia ona wymogi - kurczaki mają wodę, lampy grzewcze oraz pokarm. Mimo to używanie zwierząt do ozdoby i rozrywki klientów nadal budzi sprzeciw.
- Według opinii Powiatowego Lekarza Weterynarii zwierzętom nie dzieje się krzywda. Myślę jednak, iż każdy z odrobiną empatii zgodzi się z tym, że jest to całkowicie nieetyczne - komentuje Maria Madej ze stowarzyszenia Otwarte Klatki.
Agnieszka Więcław, menadżerka Costy, mówi, że kurczaki są w hurtowni już po raz drugi w tym sezonie. Pierwsze spędziły w terrarium tydzień, po czym zostały przetransportowane do zaprzyjaźnionego gospodarstwa domowego. Te, które widzimy w hurtowni Costa obecnie, to już druga załoga, licząca 18 pisklaków.
- Chcieliśmy wprowadzić u nas wielkanocny akcent i spotkaliśmy się przede wszystkim z pozytywnym odbiorem, zwłaszcza wśród dzieci. Jesteśmy miejscem kreacji i innowacji, stąd pomysł na terrarium. Kurczaki towarzyszą wielkanocy tak jak zwierzęta w stajence Bożemu Narodzeniu. Staramy się o nie dbać jak najlepiej - tłumaczy Agnieszka Więcław z Costy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze