06/04/2025 | Autor: tuwroclaw.com | źródło: tuwroclaw.com
Galeria zdjęć Wakacyjne wspomnienia przenosi nas do ciepłych miejsc pełnych słońca i radości. Każde zdjęcie opowiada inną historię, ukazując piękno natury i uśmiech na twarzach bliskich nam osób. To idealna podróż do wspomnień i emocji.
Ulica Sucha między Wroclavią a Dworcem Głównym PKP to istna pułapka na kierowców. To jedno z miejsc częściej kontrolowanych przez strażników. Statystyki mandatów mogą tu poprawić w parę chwil. Na Suchą bowiem można wjechać prywatnym autem tylko od strony Borowskiej i dojechać tylko do wejść do Wroclavii i dworca. Na ostatnim, króciótkim odcinku do skrzyżowania z Joannitów obowiązuje zakaz ruchu. Nie dotyczy tylko taksówek, komunikacji miejskiej, samochodów ze specjalnym identyfikatorem, rowerów i aut elektrycznych.
Patrole Straży Miejskiej można również spotkać na rynku Psiego Pola. Funkcjonariusze sprawdzają, czy kierowcy nie łamią przepisu w związku ze znakiem B-1 "zakaz ruchu”. A łamią notorycznie. Komendant Waldemar Forysiak ostrzega, że za takie zachowanie grozi mandat nawet do 5 tys. zł.
Kajdasza, Drabika, Komedy - na tych trzech ulicach na Jagodnie niemal codziennie można spotkać funkcjonariuszy straży miejskiej. Chodzi o kontrolę parkowania pojazdów nieprawidłowo zaparkowanych w miejscach obowiązywania znaków "zakaz zatrzymywania” oraz "zakaz postoju”.
Straż Miejską można spotkać w ścisłym centrum Wrocławia. Chodzi m.in. o ulice: Szewską, Ofiar Oświęcimskich, Łaciarską, Wita Stwosza, Kazimierza Wielkiego, Łazienną czy Kotlarską. Patrole sprawdzają głównie to, czy kierowcy nie parkują w miejscach niedozwolonych. A parkują codziennie, bo znalezienie wolnego miejsca na "legalnym" parkingu graniczy z cudem.
Grobla Kozanowska - to miejsce nad Odrą w okolicach Popowic też na stałe jest obecne w notesach strażników. - Kierowcy, pomimo znaku zakazu wjeżdżają autem na Groblę Kozanowską i niszczą zieleń - tłumaczy komendant. fot. Popowice Online