Reklama

Bednarz kandydatem na prezydenta? Przeszłość polityczna może okazać się obciążeniem

02/10/2017 15:50

Czy Waldemar Bednarz wystartuje kolejny raz w wyborach prezydenckich? Polityk liczy na poparcie Kukiz’15, ale tam wypominają mu niedawne związki z SLD.

Waldemar Bednarz to działacz z Wielkiej Wyspy. Współpracował m.in. z Akcją Park Szczytnicki, która blokowała budowę mostu Wschodniego. Bednarz w poprzednich wyborach parlamentarnych startował do Sejmu z listy Kukiz’15. Nie dostał się, ale wciąż działa w ugrupowaniu Pawła Kukiza. Czy wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich? – Tak, mam taki zamiar – mówi nam Waldemar Bednarz, który już raz chciał zostać gospodarzem Wrocławia.


Ale nie jest przesądzone, czy dostanie poparcie ugrupowania Pawła Kukiza. – Nie podjęliśmy jeszcze decyzji co do wyborów prezydenckich – mówi tylko Maciej Lisowski, jeden z liderów Kukiz’15 na Dolnym Śląsku.

Reklama

Lisowski nie chce o tym rozmawiać, ale nie jest żadną tajemnicą, że Bednarz ma w ugrupowaniu wielu przeciwników. Co prawda doceniany jest za sporą wiedzę o finansach wrocławian, ale… – Nie można zapomnieć, że w poprzednich wyborach był kandydatem SLD. To skaza. Ludzie o tym pamiętają. W naszym środowisku związki z SLD wręcz dyskwalifikują – słyszmy od jednego z działaczy Kukiz’15.


Waldemar Bednarz wie o tej niechęci. – Zaznaczam jednak, że nigdy nie byłem członkiem SLD. Mojego startu oczywiście nie będę się wypierała, ale z tą partią od bardzo dawno zupełnie nic mnie nie łączy – słyszymy od polityka.

Reklama

Bednarz zauważa, że najlepiej będzie, jeśli kandydata Kukiz’15 wyłoni się w prawyborach. – Chciałbym, żeby wzięli w nich udział nie tylko nasi sympatycy, ale też inni wrocławianie – mówi. – Powinniśmy się umówić w taki sposób, że ta osoba, która wygra będzie wspierana przez kontrkandydatów, którzy przegrali. Już teraz deklaruję, że w przypadku przegranej, będę z całych sił wspierał zwycięzcę – mówi nam Bednarz.


Maciej Lisowski odniósł się też do informacji, jakoby Kukiz’15 miał w wyborach poprzeć Roberta Butwickiego. Taki scenariusz można usłyszeć coraz częściej, bo wiadomo, że Butwickiego mogą wesprzeć różne środowiska we Wrocławiu spoza głównego nurtu polityki. – Mogę powiedzieć tylko tyle, że jak do tej pory nie rozmawialiśmy z Robertem Butwickim – słyszymy.


Marcin Torz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości