Koszykarki Ślęzy Wrocław w przyszłym sezonie będą grały w europejskich pucharach. Mistrzynie Polski nie wystąpią jednak w Eurolidze, ale w rozgrywkach Eurocup.
Ślęza nie porywa się z motyką na słońce i racjonalnie nie zgłosiła się do Euroligi. I tak nie miałaby większych szans w potyczkach z bardziej doświadczonymi i - przede wszystkim - bogatszymi klubami, a perspektywa czternastu spotkań, z których większość skończyłaby się "odbieraniem lekcji", jest zbyt kosztowna. EuroCup to wariant tańszy, choć jak na warunki Ślęzy i tak dość drogi. Należy jednak pamiętać, że w i tych rozgrywkach nie brakuje silnych zespołów.
W poprzednim zespole EuroCup został zdominowany przed drużyny występujące w lidze tureckiej. Puchar wywalczyła ekipa z południowego Cypru - Yakin Dogu Universitesi, a kolejne miejsca zajęły Bellona AGU Kayseri, Hatay BSB i Galatasaray Stambuł. Najwyżej sklasyfikowany polski zespół - Wisła Can-Pack Kraków - odpadł w ćwierćfinałach.
Swoje domowe mecze mistrzynie Polski nadal będą rozgrywały w hali AWF przy al. Paderewskiego. Obiekt ma zostać przystosowany do przyjęcia większej ilości kibiców - za jednym z koszów powstanie nowa trybuna. Ślęza jest na etapie budowania składu, tak, by nie być tylko tłem dla rywali w EuroCup. Klub oficjalnie potwierdził zakontraktowanie Agnieszki Kaczmarczyk, a wiemy już, że umowy przedłużyły również Marissa Kastanek i Kourtney Treffers. Nowym nabytkiem 1KS-u jest natomiast rzucająca Sonia Ursu-Kim.
Wobec rezygnacji z gry w Eurolidze, Polskę w tych rozgrywkach reprezentować będzie wicemistrz Polski - Wisła Can-Pack Kraków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze