Reklama

Jest reakcja Ryanaira na epidemię COVID-19. Ogranicza loty do Włoch aż do świąt

03/03/2020 09:02

W poniedziałek wieczorem Ryanair wydał oświadczenie o ograniczeniu do 25 proc. krótkodystansowych lotów do Włoch w związku z epidemią COVID-19, ostrego zapalenia płuc wywołanego nowym koronowirusem. Pasażerowie o anulacji ich lotów zostali już powiadomieni.

Tanie linie lotnicze Ryanair tną loty do włoskich destynacji w okresie od 17 marca do 8 kwietnia. Z Wrocławia przewoźnik ten realizuje połączenia do Bolonii, Cagliari, Mediolanu-Bergamo, Neapolu, Palermo i Rzymu-Ciampino. Które dokładnie loty zostały anulowane? Póki co Ryanair nie wydał oficjalnego komunikatu, dedykowanego stolicy Dolnego Śląska, ale już w poniedziałkowy wieczór, 2 marca, pasażerowie dostali SMS-y i mejle z informacją o odwołaniu ich lotu.


Najprawdopodobniej wszyscy, których dotyczą anulacje podróży, zostali już poinformowani. Ze wstępnych informacji wynika, że loty na trasie Wrocław-Bolonia zostały odwołane 1 i 8 kwietnia.

Reklama

"Wszyscy klienci, których loty zostały anulowane, zostali powiadomieni e-mailem i SMS-em i mają możliwość uzyskania zwrotu wpłaconej kwoty albo zmiany daty lub trasy podróży. W celu uzyskania szczegółowych informacji prosimy o cierpliwość, ponieważ otrzymujemy obecnie dużą liczbę zapytań" - czytamy na stronie internetowej Ryanair.


Problem pojawia się w przypadku, gdy pasażerowi został odwołany lot "do", natomiast lot "z" ma być realizowany planowo. Zapytaliśmy Ryanaira, czy osoby takie, w związku z ryzykiem poniesienia kosztów finansowych i osobistych, mogą ubiegać się o odszkodowanie lub przynajmniej o bezpłatną anulację drugiego lotu czy też zmianę jego terminu.

Reklama

- Osoby takie powinny skontaktowac się z Działem Obsługi Klienta, gdzie uzyskają wszystkie informacje - odpowiada Olga Pawlonka z Ryanair.


CZYTAJ TEŻ: WIZZAIR OGRANICZA LOTY DO WŁOCH


Przewoźnik motywuje tę decyzję nie tyle zagrożeniem epidemią, co problemami technicznymi w realizacji lotów oraz oszczędnościami. Pasażerowie odwołują bowiem rezerwacje, nie pojawiają się na lotnisku, zainteresowanie połączeniami do Włoch pod wpływem paniki spada, a załoga jest wysyłana na urlopy. Ryanair podkreśla, że bierze pod uwagę zarówno dobre samopoczucie podróżnych, jak i własną rentowność, choć na ten moment szacuje, że epidemia nie  będzie miała znaczącego wpływu na budżet firmy.

Reklama

- Obecnie skupiamy się na minimalizowaniu ryzyka dla naszych pracowników i pasażerów. Mimo że w ciągu najbliższych dwóch tygodni mamy dużo rezerwacji, zauważalny jest spadek liczby rezerwacji pod koniec marca i na początku kwietnia. Wszyscy zainteresowani klienci zostaną powiadomieni o zmianach harmonogramu co najmniej 14 dni wcześniej. Będziemy nadal w pełni przestrzegać wytycznych rządów krajowych, WHO i EASA, i dostosowywać się do nich - mówi Michael O’Leary, prezes Ryanaira. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości