Reklama

Kryzys w branży filmowej. Co z kinami?

01/04/2020 09:59

Z powodu epidemii koronawirusa zamknięte są kina na całym świecie, a premiery filmowe zostały przesunięte. Sprawdziliśmy, jak z kryzysem radzą sobie wrocławskie kina – Dolnośląskie Centrum Filmowe, Kino Nowe Horyzonty, Helios i OH Kino.

– Marzymy już o powrocie do normalnej pracy i mamy nadzieję, że wkrótce będzie to możliwe. Tymczasem tworzymy zdalnie i online (choć to zaprzeczenie sensu istnienia kin), działa fundusz filmowy, w maju zaprosimy na festiwal w sieci, a już teraz zachęcamy do korzystania z oferty darmowych filmów zaprzyjaźnionej platformy streamingowej – mówi Jarosław Perduta, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Filmowego. I dodaje, że powoli liczą oraz prognozują straty, które do końca maja sięgną prawie 900 tysięcy złotych.


Co z kinami studyjnymi?

Reklama

– DCF, jak mało która instytucja kultury, żyje głównie z tego, co zarobi. Dotacja stanowi niewielką część naszego budżetu. My oczywiście przetrwamy, choć łatwo nie będzie – podkreśla Perduta.


Dyrektor DCF nie ukrywa, że w dużo gorszej sytuacji będą małe, prywatne kina studyjne, które nie mają stałych dotacji, nie stoją za nimi wielkie sieciowe korporacje i mogą po prostu nie dać rady. – Nie zarabiały kroci na popcornie, coli i reklamach. Nie mają odłożonych pieniędzy, nie mają też innych źródeł przychodu. Bez sensownego programu wsparcia, upadną. Coraz poważniej mówi się o zwolnieniach – wyjaśnia.

Reklama

Perduta zastanawia się, jakie będą realne instrumenty wsparcia i jak będzie naprawdę wyglądać tarcza antykryzysowa w dziale "kultura", ale zaznacza też, że nikt tego nie wie i wszyscy trwają w oczekiwaniu. 


Szef Dolnośląskiego Centrum Filmowego apeluje, że żeby wybierać małe kina studyjne gdy epidemia się już skończy. – Dajcie im szansę, warto. Kina studyjne to ponad 20% calego rynku, to one wprowadzają do obiegu większość wartościowych tytułów, to one dają możliwość oglądania polskich i europejskich filmów artystycznych, to one realizują wspaniałe programy edukacyjne dla dzieci i młodzieży... wśród tych "onych" jest nie tylko kino DCF... – mówi Perduta.

W bardzo trudnym położeniu znalazło się także Kino Nowe Horyzonty, największe kino studyjne w Polsce. – Nie należymy do dużej sieci kinowej, która może znacznie lepiej amortyzować wszelkie koszty, jednak podejmujemy działania, które pomogą na przetrwać ten niepewny czas – mówi Stanisław Abramik, koordynator ds. PR KHN. I dodaje, że Stowarzyszenie Nowe Horyzonty, prowadzące wrocławskie kino przy dużym wsparciu miasta, analizuje możliwości, jakie pojawią się w ramach tarczy antykryzysowej zaproponowanej przez polski rząd. –  Czekamy także na wyniki prac powołanego przez Polski Instytut Sztuki Filmowej zespołu ds. kryzysu w branży filmowej (członkiem zespołu jest Roman Gutek, prezes Stowarzyszenia Nowe Horyzonty) – wyjaśnia Abramik.

Reklama

KNH rozpoczęło akcję „Bilet w garści | kup voucher na lepsze jutro”, w ramach której pracownicy kina będą zachęcać widzów do zakupu biletów on-line – gotowych do wykorzystania po ponownym otwarciu kina.


– Kino od zawsze było zjawiskiem społecznym – jego siłą napędową są wspólne seanse i wspólnie przeżywane emocje. Kino Nowe Horyzonty to wyjątkowe miejsce na mapie Wrocławia – przede wszystkim ze względu na wspaniałą społeczność, która jest sercem wszystkich naszych działań. Dostajemy mnóstwo krzepiących wiadomości od naszych widzów – z zapewnieniem, że gdy tylko sytuacja będzie już bezpieczna – ponownie zapełnią sale kinowe. Bardzo, bardzo dziękujemy za wszystkie dobre słowa! Tęsknimy i nie możemy doczekać się ponownego spotkania – powiedział Abramik.

Reklama

Jaka przyszłość czeka multipleksy?


Kryzys dotknął też multipleksy, ale jak zapewnia zespół ds. komunikacji Heliosa, na tym etapie nie ma mowy o zagrożeniu dla obecności tej sieci kin we Wrocławiu. – Niemniej będziemy mogli oficjalnie ocenić perspektywy na najbliższą przyszłość wraz z ponownym uruchomieniem naszych kin. Obecnie nie jesteśmy jeszcze w stanie stwierdzić, jakie dokładnie konsekwencje będzie miało dłuższe zamknięcie multipleksów w Polsce. Będzie to zależne od bardzo wielu czynników, które na bieżąco analizujemy, niemniej naszymi szacunkami będziemy mogli podzielić się z dopiero za jakiś czas – czytamy w komunikacie Heliosa.

Reklama

–  Oh Kino to marka z polskim kapitałem, który potrzebuje wsparcie od swoich. Na ten moment robimy wszystko, żeby podczas zawieszenia naszego funkcjonowania, wykorzystać ten czas na realizację pomysłów, które pomogą nam utrzymać pracowników, bo to o nich myślimy przede wszystkim – mówi Piotr Główczak, specjalista ds. marketingu kina. I dodaje, że istnieje możliwość kupna voucherów w naszym sklepie internetowym dostępnym na stronie. – Znajdziemy tam między innymi vouchery na bilety, produkty barowe czy wynajmy w bardzo  korzystnych cenach, które będzie można wykorzystać do końca roku – wyjaśnia.  
 
– Wierzymy w to, że kiedy ta sytuacja się skończy, wszystko wróci do normy. Jesteśmy świadomi, że początek będzie kłopotliwy dla klientów, dlatego zrobimy wszystko, żeby czuli się komfortowo w naszym kinie. Wprowadzamy akcję "Stop Koronawirus". Płyny dezynfekcyjne przed każdą salą wejściową, sprzedaż miejsc w taki sposób, żeby zachowywać metrowy odstęp od innych - to przykładowe działanie, aby klienci wrócili, a przede wszystkim odczuwali komfort oglądania – podkreśla Główczak.
 
– Początkowo na pewno czeka nas trudny okres. Myślimy nad rozbudową naszego repertuaru, żeby klienci bez problemu mogli odnaleźć w nim coś dla siebie. Nie wszystko zależy od nas, ale możemy obiecać, że dołożymy wszelkich starań, aby okres z małą ilością premierowych tytułów mimo wszystko był atrakcyjny dla potencjalnego widza – zapewnia specjalista ds. marketingu kina. I dodaje, że pracują nad alternatywnym rozwiązaniem.
 
– Wiemy, że korzystanie z rozrywki kinowej wróci na dobre tory, a może i nabierze nowego znaczenia – powiedział Główczak.


Trudna sytuacja artystów i instytucji kultury

Reklama

Wobec trudnej sytuacji artystów w trakcie pandemii koronawirusa, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, które ma także swój wrocławski oddział, zaapelowało o uchwalenie ustawy o statusie artysty zawodowego. Apeluje też o objęcie opłatami m.in. smartfonów i tabletów, tak jak ma to miejsce w innych krajach Unii Europejskiej.


Wrocławski historyk kina Andrzej Dęski przypomina, że w historii branży kinowej było już kilka kryzysów – między innymi w latach 1929 i 1935, a potem wraz z pojawieniem się telewizji i wideo. – Panaceum stanowiły m.in. filmy kolorowe i wielkoformatowe, a potem multipleksyzacja i pewnie także moda na festiwale. Dzisiaj gra toczy się o vod, kryzys może więc tylko przyśpieszyć procesy, które zachodzą – dodaje Dębski.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: KRYZYS W BRANŻY EVENTOWEJ. NAJWIĘKSZE WROCŁAWSKIE OBIEKTY JUŻ LICZĄ STRATY

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości