Elektryczne repliki nastąpią cztery zabytkowe latarnie gazowe, usunięte z mostu Tumskiego w trakcie jego remontu razem z kłódkami zakochanych. Wrocławianie nie kryją rozczarowania.
Dlaczego miasto, zlecając remont zabytkowego mostu Tumskiego firmie Dromosttor, zdecydowało się na zastąpienie gazowych latarni eletrycznymi? Tłumaczy to chęcią lepszego doświetlenia przeprawy na Ostrowie Tumskim.
- Jest to konieczne, m.in. dlatego, że balustrady na znacznej długości mają zaledwie niezbyt przepisowe 90 cm. Przy wciąż rosnącym ruchu pieszych i rowerzystów, także po zmroku, dobra widoczność ma kluczowe znaczenie. Odpowiednią ilość światła zapewnią latarnie elektryczne. Ich oprawy będą zawieszone wyżej niż dotychczasowe gazowe, dlatego nie mogłyby być obsługiwane ręcznie z poziomu chodnika. Uzyskaliśmy zapewnienie, że barwa światła elektrycznych latarń będzie zbliżona do ciepłego światła lamp gazowych - tłumaczy Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu.
CZYTAJ TEŻ: EKOLOGICZNA TERMOMODERNIZACJA NA OSTROWIE TUMSKIM
I dodaje, że wcale nie oznacza to, iż oświetlenie gazowe zupełnie zniknie z Ostrowa Tumskiego. - Latarnika wciąż będzie można spotkać podczas wieczornych i przedporannych spacerów. Pozostaje jeszcze 99 latarń gazowych do zapalania, gaszenia i podziwiania - mówi Mazur.
Zamiana tradycyjnego oświetlenia na LEDowe została uwzględniona w projekcie remontu mostu Tumskiego po uzgodnieniu jej z miejską konserwator zabytków. Przypomnijmy, że prace, warte ok. 3 mln zł, przedłużyły się o ponad miesiąc, co wiąże się z karą finansową dla wykonawcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze