Dawniej, za nieodśnieżony pojazd można było otrzymać mandat 500 zł, dziś to już 3 tys. złotych. Winna inflacja? Nic z tych rzeczy. To nowelizacja przepisów i podwyżki mandatów. Ile zapłacimy za jazdę z zaśnieżonym dachem, zamarzniętą szybą czy nieczytelnymi tablicami rejestracyjnymi? Szczegóły znajdziecie w galerii zdjęć.
We Wrocławiu i wielu innych regionach kraju spadł śnieg. W najbliższym czasie policjanci zwrócą szczególną uwagę na zaśnieżone lub oblodzone pojazdy. Stary taryfikator przewidywał za to karę w wysokości od 20 do 500 złotych. Po ostatnich zmianach kwota maksymalna wzrosła 6-krotnie aż do 3 tys. złotych.
-Dolnośląscy policjanci przypominają, że bardzo ważną czynnością przed wyruszeniem samochodem w podróż jest zapewnienie sobie dostatecznej widoczności. Zostawianie np. małego paska na czołowej szybie, przez który obserwujemy otoczenie, zdecydowanie nie jest pomysłem bezpiecznym. Powinniśmy odmrozić lub oczyścić wszystkie szyby, by zapewnić sobie maksimum widoczności. W przypadku gdy na samochodzie zalega warstwa śniegu, też musimy go usunąć. Ma to swoje bardzo praktyczne uzasadnienie, bo zalegający śnieg zasłaniać może reflektory lub kierunkowskazy, a ponadto przy pędzie wiatru, śnieg z samochodu spadnie na jezdnię i wtedy może być niebezpieczny dla innych kierujących - podaje mł. asp. Krzysztof Marcjan z dolnośląskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze