Zarząd Panthers Wrocław zadecydował, że drużyna rezerw nie weźmie udziału w fazie play-off czeskiej 3. ligi. Powodem jest niski poziom rozgrywek oraz trudności organizacyjne.
Celem zespołu B Panthers jest rozwój i stałe podnoszenie umiejętności zawodników, by ci w niedalekiej przyszłości mogli zasilić skład pierwszego zespołu. Idea rozgrywania swoich spotkań za południową granica wydawała się więc świetną alternatywą wobec braku rozgrywek 11-osobowych dla młodej drużyny w Polsce.
- Kolejne miesiące pokazały jednak, że poziom rozgrywek za południową granicą jest niewystarczający, a w zamian liga czeska generowała coraz większe koszty, rosnące z miesiąca na miesiąc, co w świetle braku dokumentów księgowych i innych problemów formalnych, zmusiło nasz klub do podjęcia tak jednoznacznej decyzji, aby zamiast kolejnych spotkań przeciwko 15 zawodnikom, omijaniu przepisów i bycia karanymi za wszystkie najdrobniejsze uchybienia, poszukać innej alternatywy - informuje klub w oświadczeniu na swojej oficjalnej stronie.
Panthers B w lidze czeskiej rozegrali sześć spotkań - w pięciu rozgromili swoich rywali, a jedno przegrali. Wrocławianie pokonali East Bohemia Bucks (59:0 i 55:28), Trutnov Rangers (48:7 i 70:0) i Trinec Sharks (26:0). Jedynymi pogromcami Polaków była drużyna rezerw Black Panthers Praga, która wygrała 19:3.
- Celem naszego klubu jest rozwój zarówno na boisku, jak i poza nim i udział w projektach i rozgrywkach, które te cele pomagają zrealizować. Niestety 3. Liga czeska nie pozwalała realizować tych celów. W powyższej sytuacji zdecydowaliśmy się na wycofanie z ligi i poszukiwanie możliwości gry i przeciwników dla rozwijających się zawodników w innych miejscach - wyjaśnia prezes Panthers Michał Latoś.
Przypomnijmy, że pierwszy zespół mistrzów Polski przygotowuje się do półfinału Ligi Futbolu Amerykańskiego, w którym zmierzy się z Tychy Falcons (14 lipca o godzinie 16). Wrocławianie będą musieli radzić sobie bez Tima Morovicka i Desmonda Coopera, którzy wypowiedzieli umowy i bez słowa opuścili Wrocław.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze