W nocy ze środy na czwartek do samorządowców trafił list od Poczty Polskiej z żądaniem wydania danych z osobowych wyborców. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk przyznał, że i on otrzymał taką wiadomość. Dotarła o 1:40 w nocy i nie była podpisana żadnym nazwiskiem.
Rozesłane w nocy wiadomości z domeny poczta-polska.pl najprawdopodobniej mają związek z planowaną formuła przeprowadzenia wyborów w trybie korespondencyjnym. Problem w tym, że taka forma nie została jeszcze przegłosowana przez parlament (obecnie pracuje nad nią senat), więc wciąż według obowiązujących przepisów, zaplanowane na 10 maja wybory mają zostać przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą.
Jak informuje portal RegionFan.pl do sprawy odniosła się już sama PKW, której pismo trafiło rano na biurka wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Czytamy w nim, że samorządy będą musiały wysłać e-mailem dane osobowe obywateli, jeśli pismo z Poczty zostanie podpisane elektronicznie przez osobę upoważnioną do jej reprezentowania, a do e-maila operator pocztowy dołączy decyzję organu administracji rządowej, która potwierdzi, że Poczta ma prawo te dane pobrać. Wystarczy zatem, że ktoś po stronie Poczty Polskiej weźmie imienną odpowiedzialność za takie wezwanie i dołączy do tego np. rozporządzenie ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, który jest zwierzchnikiem Poczty Polskiej, by szefom samorządów stworzyć poważny problem prawny.
W czwartek po południu nocną wysyłkę e-mail z żądaniem danych osobowych skomentował prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który zdradził, że do wrocławskiego ratusza wiadomość taka dotarła o 1:40 w nocy i nie była podpisana żadnym nazwiskiem.
– W ogóle nie mam pretensji do Poczty Polskiej, ponieważ Poczta Polska jest instrumentem i przedmiotem w tym działaniu – skomentował prezydent. – To była 1:40 w nocy, ja sam może zapominałbym się o tej porze podpisać – ironizował podczas codziennego wystąpienia na Facebooku.
ZOBACZ TEŻ: We Wrocławiu brakuje chętnych do liczenia głosów
Do urzędu miejskiego miał też wpłynąć wniosek o udostępnienie Poczcie Polskiej listy skrzynek na listy znajdujących się w sąsiedztwie budynków, w których do tej pory mieściły się lokale wyborcze.
Jacek Sutryk zapowiedział, że będzie domagał się wyjaśnień w tej sprawie, a zwłaszcza podania podstawy prawnej takich zapytań. – Oczekuje się dzisiaj od nas bezprawnego działania. Nie ma takiego aktu normatywnego, który byłby postawą takiego żądania i działania – tłumaczył.
Prezydent dodał też, że w państwie polskim obowiązuje zasada legalizmu i on będzie stosował się do przepisów prawa, w tym tych o wyborach korespondencyjnych, ale dopiero gdy zostaną one uchwalone. – Zrobię wam takie wybory korespondencyjne, jakich jeszcze nie mieliście. Ale chcę podstawy prawnej do tego – zapowiedział.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze