Reklama

Premiera Capitolu. Inspiracją "awanturnicza opowieść o dojrzewaniu i ucieczce" [WYWIAD]

02/05/2021 11:20

– Rzeczywistość wirtualna od dawna jest naszą rzeczywistością. Dziwny, przeskalowany i niepokojący świat, który obserwuje Alicja, to przecież nasz świat, prawda? – Agnieszka Wolny-Hamkało opowiada o premierowym spektaklu Teatru Muzycznego Capitol.

Tegoroczny sezon Capitolu otworzy 29 maja premiera „Alicji” Martyny MajewskiejAgnieszki Wolny-Hamkało. Przedstawienie powstało na motywach słynnej powieści Lewisa Carrolla – „Alicja w Krainie Czarów”. Tytułowa bohaterka książki po zjedzeniu ciastka i wypiciu tajemniczego napoju raz rosła, raz malała. Na swojej drodze spotkała m.in. Postrzelonego Zajączka, Pana Gąsienicę i Królową Kier.


Michał Hernes: „Jakie wszystko jest dzisiaj dziwne. A wczoraj jeszcze żyło się zupełnie normalnie” – ten fragment z „Alicji w Krainie Czasów” wydaje mi się podczas pandemii bardzo aktualny. Czy też tak masz?    
Agnieszka Wolny-Hamkało: Oczywiście. Między innymi dlatego czytamy literaturę: na wszystko znajdzie się odpowiedni cytat. Jakby w przeszłości parę rzeczy napisano specjalnie dla nas, tylko tekst rozbił się na wiele książek. To jest przywilej czytelnika – przyjemne  wrażenie, że ktoś kiedyś był w tym samym miejscu, myślał podobnie.  

Alicja zastanawia się, kim jest, jeśli nie jest sobą. Czytałem, że spektakl opowiada o ucieczce w wirtualny świat. Skąd wziął się ten pomysł i z czym wiąże się ta ucieczka?
Rozbicie tożsamości, czy jej konstruowanie, przyglądanie się jej – to ważne elementy naszej „Alicji”. Ale świat wirtualny nie jest tu metaforą świata wyobraźni: dziewczynka dostaje w prezencie maszynę. To jest punkt wyjścia wielu wątków, które splatają się, ale pochodzą z różnych pól: piszemy opowieść o współczesnej rodzinie, o różnych formach kuszenia, o eksperymencie, jakim jest każde zerwanie z ustalonym porządkiem. A rzeczywistość wirtualna? Od dawna jest naszą rzeczywistością. Dziwny, przeskalowany i niepokojący świat, który obserwuje Alicja, to przecież nasz świat, prawda?  

Reklama

Nawiązania do „Alicji…” pojawiły się także w serialu SF „Westworld”, tam również bohaterka nie czuła się sobą. Jak myślisz, dlaczego baśń Carrolla tak bardzo inspiruje do opowiadania współczesnych i futurystycznych historii?    
Kim lub czym jest biały królik, za którym „Neo” biegnie w „Matrixie”? Czy to jest reprezentacja impulsu bohatera, jego myśl o wolności, o zmianie? „Alicja w krainie czarów” jest szalenie inspirująca i – jakby to powiedzieć – poręczna, plastyczna. Ponieważ mówi do nas na wielu poziomach, a co za tym idzie, jest zajmująca dla czytelników w każdym wieku. Architektura tej książki może przypominać architekturę podświadomości, którą projektuje dla nas filozof, opowiadając przy pomocy symboli o naszym byciu w świecie i w relacjach, o poznaniu, lęku i „przenoszeniu” naszych emocji na innych ludzi czy przedmioty / symbole. Ale przecież to także „herstory”: awanturnicza opowieść o dojrzewaniu, ciekawości, ucieczce. I na końcu – skomplikowana zagadka, mająca więcej niż jedno rozwiązanie. Liczba światów, mikro-historii, wyobrażeń, w naturalny sposób staje się materiałem dla tych twórców, którzy chcą wejść w opowieść o VR (virtual reality).


Co zainteresowało Cię w „Alicji…” i co w niej odnalazłaś?   
Otwartość teksu na interpretacje. Wieloświat, który trafnie oddaje naszą – już nawet nie płynną – raczej mocno pociętą nowoczesność. Abstrakcja i skrót, których częściej używa się w wierszu. Na końcu nalazłam w niej też coś osobistego. Myślę, że są takie momenty, kiedy każdy z nas czuje się Alicją.

Reklama

Za czym podążałaś, pisząc ten dramat? Domyślam się, że nie za białym królikiem.    
Przy pisaniu piosenek – za muzyką. A potem – na próbach – za aktorkami i aktorami, którzy robią wspaniałe improwizacje, dogadują, podrzucają. Za Martyną, reżyserką spektaklu, która pisała ze mną scenariusz. Ale szłam też – oczywiście krytycznie – za dość dziś nielubianym Jungiem, za interpretacjami baśni Bruna Bettelheima. Ale nawet w gotyckiej „Legendzie” Wyspiańskiego, czy „Balladynie” Słowackiego są elementy, które świetnie można zrymować z Alicją. Nie wspominając o narracjach tożsamościowych, mandze, kinie.  


Czy będzie to opowieść o tym, że „tylko wariaci są coś warci”?
Pewnie także o tym. Zawsze się zastawiam, dlaczego to zdanie jest smutne. Pewnie dlatego, że ta efektowna sentencja, jest dla „wariata” zbyt niską wygraną, biorąc pod uwagę kłopoty, które wynikają z bycia trochę innym, czy inną niż tak zwana reszta.    

Reklama

Równie mocno jak „Alicja…” ciekawi mnie „Raster Lichtensteina”, w którym świat jest „rozbity i odwrócony, a chwilowe harmonie, w jakie układa się ziarno rastra, bardziej przypominają raporty mniejszości niż efektowny przegląd kampowych estetyk”. Jak dostrzec „piękno w porażce codzienności”?
Codziennie się nad tym zastanawiam. Myślę, że ludzie mają rożne sposoby na „małe dewastacje” – swoje i świata. Staram się dłużej przytrzymywać wzrok: na tekstach, ludziach, zwierzętach. Tam można wiele znaleźć, tam można się „zatrudnić”. I to są elementy rzeczywistości, które można w nieskończoność pogłębiać, robić przy nich. Porażce trzeba przywrócić należne jej miejsce. Jej piętnowanie jest kontr-produktywne i przykre. Przecież człowiek jest ciekawy także dlatego, że jest irracjonalny, delikatny, słaby. Czy figura dezertera w tekstach Różewicza jest figurą negatywną? Czy dezerter jest figurą negatywną, czy snajper?


Jak ważne są dla Ciebie w pisaniu poszukiwania, nie tylko poetyckie?
Ostatnio na seminarium Instytutu Badań Literackich „Archiwum Kobiet”, dr hab. Monika Rudaś-Grodzka chciała skomplementować wybitną badaczkę, która miała tam wystąpienie. Wśród wielu zasług i komplementów, dotyczących jej aparatu badawczego, szerokich horyzontów, sprawności intelektualnej - wymieniła cechę najważniejszą: temperament osoby poszukującej. Człowiek jest istotą poznającą. To najprzyjemniejsze co można robić. I właśnie to robi Alicja: poznaje. Bez hamulców, ryzykując wszystko. Zjada grzyby, wypija płyn, gubi się w czasie, walczy i prawie idzie na dno. Ale bez tego nie byłaby Alicją.  

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości