Reklama

Rada miejska rozpatrzyła skargę na prezydenta Sutryka. „Zablokował mnie na Twitterze”

16/05/2019 14:34

Wrocławska rada miejska w czwartek musiała zmierzyć się ze skargą, jaką na prezydenta Sutryka złożył jednej z mieszkańców. Wrocławianin poskarżył się, że prezydent zablokował go na Twitterze.

Skarga złożona na prezydenta Jacka Sutryka dotyczyła tego, że prezydent miał nie udzielić jednemu z mieszkańców odpowiedzi na pismo, a następnie blokować jego komentarze na Twitterze.


Rozpatrująca sprawę Komisja Skarg, Wniosków i Petycji przy Radzie Miejskiej Wrocławia nie była jednomyślna. Dwoje jej członków opowiedziało się za odrzuceniem wniosku, jedna osoba była przeciwna.


– To jest Twitter założony jeszcze przed tym, gdy prezydent Jacek Sutryk został prezydentem – tłumaczył referujący skargę szef komisji Czesław Cyrul z klubu Sojusz dla Wrocław ia, który zaznaczał, że nie ma przepisów dotyczących blokowania użytkowników, o czym zgodnie z regulaminem serwisu mogą decydować właściciele kont, według własnego uznania.

Reklama

Radny Sergiusz Kmiecik z klubu PiS zauważył jednak, że profil Jacka Sutryka nie jest profilem prywatnym, a z dokumentacji departamentu prezydenta wynika, że konto jest prowadzone przez pracowników urzędu miejskiego w godzinach ich pracy. – To są dwie rzeczywistość. Na sesji jesteśmy przekonywani, że jest to profil prywatny pana prezydenta, zaś z pism wynika, że są one prowadzone przez pracowników urzędu – zauważał.


W imieniu prezydenta kwestię tę tłumaczyła wiceprezydent Renata Granowska, która wyjaśniała, że profile prezydenta należą do niego, ale są użyczane magistratowi do promowania działań miasta. – Własnością dysponuje pan Jacek Suryk, natomiast użyczył bezpłatnie swój profil i przekazuje informacje o mieście, i o tym, co się dzieje – wyjaśniała.

Reklama

Zasiadający w klubie PiS Robert Grzechnik uznał jednak, że blokowanie użytkownikom dostępu do konta opisanego, jako „oficjalne” jest próbą utrudnienia dostępu do informacji publicznej. – Blokowanie osób, które nie hejtują, nie wyzywają, nie przeklinają, jest blokowaniem dostępu do informacji publicznej. Skoro prezydent jest tak otwarty, nie powinien tego robić – przekonywał podczas sesji. Jego klubowy kolega z PiS Andrzej Kilijanek nie widział jednak niczego złego w postępowaniu Jacka Sutryka i przekonywał, że prezydent ma pełne prawo blokowania niegrzecznych komentarzy na swoim profilu.


Ostatecznie rada miejska (27 głosami za, 2 przeciw, przy 4 wstrzymujący się) skargę odrzuciła.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości