W poniedziałkowy poranek wrocławski stacje badające jakość powietrza znów wskazały wartości świadczące o tym, że nad miastem znów unosi się smog. Normy wskaźnika pyłów PM2,5 są dziś przekroczone prawie trzykrotnie.
Dobowa norma unijna dla ilości pyłów drobnych PM2,5 w powietrzu wynosi 50 µg/m3, zanieczyszczenia będące na tym poziomie nie powinny, jednak występować przez cały czas. Średnia roczna norma wskaźnika to 25 µg/m3.
Tymczasem w poniedziałek, 30 stycznia stacja pomiarowa przy ul. Conrada-Korzeniowskiego wskazała, że w badanej próbce powietrza znajduje się 143 µg/m3 niebezpiecznego dla ludzkiego zdrowia pyłu. Podobny wynik – 136 µg/m3 – zanotowano w punkcie pomiarowym przy ul. Wiśniowej.
Taki wskaźnik oznacza, że jakość powietrza w mieście jest bardzo zła. Osoby mające problem z oddychaniem oraz dzieci powinny w takim przypadku ograniczyć spacery oraz wysiłek na świeżym powietrzu.
Zdaniem ekologów największym generatorem smogu we Wrocławiu jest tzw. niska emisja czyli spaliny wydostające się z kominów przydomowych kotłowni. Straż miejska stara się na bieżąco sprawdzać czy wrocławianie do ogrzewania swoich domów używają odpowiedniego paliwa. Tylko w ten weekend strażnicy skontrolowali 136 mieszkań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze