Reklama

Tajemnicza choroba zabija koty w Polsce. Dotarła do Wrocławia

21/06/2023 17:05

Śmiertelna choroba od kilku dni atakuje koty w całej Polsce. Lekarze weterynarii ostrzegają właścicieli zwierząt przed nierozpoznanym jeszcze zagrożeniem. Pierwszy przypadek tajemniczej choroby odnotowano także we Wrocławiu. Do sprawy odniósł się m.in. Główny Lekarz Weterynarii. 

Gabinety weterynaryjne z całej Polski od kilku rozsyłają wśród do swoich pacjentów komunikaty ostrzegające przed nieznaną chorobą kotów. Ma ona ostry przebieg - pojawia się wysoka gorączka, zaburzenia neurologiczne, duszności. Choroba postępuje bardzo szybko i większości zaatakowanych przez nią kotów nie udaje się uratować. Według relacji mediów, w całym kraju miało być już co najmniej kilkanaście przypadków takiej choroby.


- Wczoraj, we wtorek, wpłynęła do nas informacja, która dotyczyła takiego zachorowania na terenie Wrocławia. Zgłosiła je jedna z przychodni weterynaryjnych - ujawnia portalowi TuWroclaw.com Monika Kotowicz, Powiatowy Lekarz Weterynarii we Wrocławiu. Nie zdradza, o którą przychodnię chodzi.

Reklama

ZOBACZ TAKŻE: Plaga zatruć psów we Wrocławiu. Weterynarze podejrzewają: to przez środek na chwasty


Monika Kotowicz dodaje, że nie wiadomo dokładnie z jakiego powodu koty chorują. Nie ma też żadnych informacji na temat nowej choroby, która na razie ani nie jest zwalczana, ani rejestrowana. - Są wirusy, które powodują zachorowania u kotów i te wirusy na naszym terenie to są tzw. katary kocie (powodujące problemy z układem oddechowym). Mogą być jednak inne wirusy, których jeszcze nie znamy - dodaje.

Reklama

W informacjach, które na swoich stronach zamieszczają m.in. gabinety weterynaryjne z Wrocławia czytamy, że na terenie Polski pojawiły się liczne przypadki zgonów kotów z objawami duszności i zaburzeniami neurologicznymi. Objawy, które towarzyszą chorobie to m.in. otępienie, duszność, drgawki i sztywność kończyn. Chorować mają zarówno koty domowe i wychodzące.



W wielu postach pojawiły się dodatkowo sugestie, że powodem może być ptasia grypa i apel o zaprzestanie podawania mięsa, szczególnie drobiowego. Do tej sprawy odniósł się Główny Lekarz Weterynarii.

Reklama

"Na chwilę obecną, nie ma żadnych dowodów, a w szczególności wyników badań laboratoryjnych, które mogłyby stanowić przesłankę do twierdzenia, że opisywane w mediach objawy, obserwowane u kotów, wynikają z zakażenia wirusem grypy ptaków i nastąpiły po zjedzeniu surowego mięsa jakiegokolwiek gatunku zwierzęcia rzeźnego, znajdującego się w legalnym obrocie, a pozyskanego w zatwierdzonych rzeźniach, w których przeszły badania przed - i poubojowe." - czytamy w komunikacie Głównego Inspektoratu Weterynarii.


Dodano, że Główny Lekarz Weterynarii jest w ścisłym kontakcie z placówkami naukowymi z dziedziny weterynarii oraz organami Krajowej Izby Lekarsko - Weterynaryjnej w celu wyjaśnienia sytuacji.

Reklama

"W przypadku posiadania nowych danych GLW będzie podejmować działanie stosowne do sytuacji i ewentualnego zagrożenia zdrowia zwierząt zgodnie z przyjętymi w prawie zasadami." - zaznaczono.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości