Inwestor kaplicy wotywnej dla miejskiej obwodnicy Wrocławia, którym jest parafia na Żernikach, długo nie chciał ujawnić wizualizacji obiektu, nam jednak udało się do nich dotrzeć. Rozwiewamy wątpliwości mieszkańców i kierowców - okazuje się, że tuż przed Wielkanocą na środku stanie wysoki, stalowy krzyż.
UWAGA: Ten artykuł był żartem primaaprilisowym!
Owalna konstrukcja z barier energochłonnych, podłużna ławka z klęcznikiem, małe krzyże na krańcach i ogromny krzyż ze stali w centralnej części rzeźby - tak docelowo będzie wyglądać kaplica na cześć autostradowej obwodnicy Wrocławia, powstająca na wrocławskich Żernikach.
Budowa nietypowego obiektu przy skrzyżowaniu ulic Żernickiej, Szczecińskiej i Płaskiej, w sąsiedztwie AOW, rozpoczęła się pod koniec 2018 roku. Kaplica, której inicjatorem okazał się poprzedni prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz, miała być gotowa w styczniu, ale prace się przedłużyły.
Ostatnio roboty zostały wznowione po przerwie. Do owalnej konstrukcji, złożonej z barier energochłonnych, na co dzień używanych przy trasach szybkiego ruchu, dołączył mały, niepozorny krzyż oraz podłużna, płaska ławka. Zarówno projektant, jak i inwestor, zdradzali jedynie, że kaplica zostanie odpowiednio podświetlona i oznaczona, a teren wokół niej - uporządkowany. Nie chcieli jednak ujawniać wizualizacji obiektu.
Nam udało się do nich dotrzeć. Wiadomo już, że w centralnej części pojawi się siedmiometrowy (dokładnie 6,66 metra), stalowy krzyż, a przy ławce stanie klęcznik, z którego będą mogli korzystać ci, którzy poczują chęć modliwy za wrocławską obwodnicę albo w intencji kierowców. Złośliwi mówią, że można tam będzie podziękować za 16 lat rządów Rafała Dutkiewicza i za wszystko, co zrobił dla miasta.
Inwestycją poirytowani są mieszkańcy Żernik, którzy domagali się budowy ronda na tym niemiłosiernie zakorkowanym i niebezpiecznym skrzyżowaniu. Mimo petycji do prezydenta, miasto pozostało nieugięte i montuje tam sygnalizację świetlną. Na domiar złego kaplica uniemożliwia budowę dużego ronda.
- Pozostaje nam poczekać, aż będzie gotowa i pójść modlić się o cierpliwość do stania w korkach bez sążnego przeklinania - komentują żerniczanie, którzy proszą o anonimowość, obawiając się... kary boskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze