Uzbrojeni w maczetę i pistolet na śrut wchodzili do sklepów, terroryzowali obsługę i kradli pieniądze. Tak działał gang z wrocławskiej Leśnicy, rozbity właśnie przez policję. Tworzyli go trzej mężczyźni i kobieta.
- Przestępcy wykorzystywali do swoich „skoków” m.in. pistolet na śrut oraz inny przedmiot, który łudząco przypomniał broń palną, a także maczetę. Wyposażeni w te właśnie atrybuty, wchodzili do sklepów ogólnospożywczych i grozili kasjerom. Ich łupem w każdym przypadku padały pieniądze. Na chwilę obecną potwierdzono, że sprawcy ukradli blisko 9 tysięcy złotych - opowiada Paweł Noga z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy gangsterach m.in. kominiarki i broń, a także pieniądze które najprawdopodobniej pochodziły z napadów.
- Wszyscy trafili do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych, a już następnego dnia usłyszeli zarzuty - mówi Noga. Sąd aresztował całą trójkę na trzy miesiące. Bandytom grozi aż 15 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze