Reklama

Wrocław: Sprawca ataku na dziennikarkę złapany!

29/10/2020 16:54

Policjanci złapali już mężczyznę, który w środę wieczorem zaatakował dziennikarkę relacjonującą wrocławskie protesty ws. aborcji. Mimo, że mężczyzna miał zasłoniętą twarz, mundurowym szybko udało się ustalić jego tożsamość. Został zatrzymany na jednej z wrocławskich ulic.

Przypomnijmy, że chodzi o zdarzenie z ulicy Kazimierza Wielkiego. – Po analizie zebranego materiału są już pierwsze efekty tych działań. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu razem ze swoimi kolegami z Komendy Wojewódzkiej wytypowali osobę, mogącą mieć związek z atakiem na dziennikarkę na ulicy Kazimierza Wielkiego. Kobieta została popchnięta, w wyniku czego straciła równowagę i upadła. Sytuacja była na tyle niebezpieczna, że kobieta upadła w okolice krawężnika. Poszkodowana na szczęście nie doznała poważnych obrażeń i nie wymagała pomocy medycznej – mówi sierż. szt. Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.


Zaraz po zdarzeniu rozpoczęły się poszukiwania sprawcy, który został zatrzymany przed już przed południem. – Doświadczeni funkcjonariusze wytypowali mężczyznę, mogącego mieć związek z tym zdarzeniem i dziś przed godz. 12:00 zatrzymali podejrzewanego na jednej z ulic wrocławskiego Grabiszynka – dodaje policjant.

Reklama

Mężczyzna został zatrzymany w związku z możliwością wybrykiem chuligańskim. Czynności prowadzone są pod kątem spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Pokrzywdzona kobieta złożyła już stosowne zawiadomienie w tej sprawie.



Fałszywe oskarżenie w sieci


W sieci tuż po zdarzeniu pojawiły się informacje o tym, że napastnik to wrocławski bokser Maksymilian Bratkowicz. Na portalach społecznościowych oprócz wizerunku sportowca publikowano również adres jego miejsca pracy. Sportowiec jeszcze w nocy wydał oświadczenie, że nie brał udziału w tym wydarzeniu.

Reklama

Już po zatrzymaniu prawdziwego sprawcy napadu, Bratkowicz opublikował oświadczenie , w którym zapowiada pociągnięcie do odpowiedzialności m.in. administratorów kont na portalach społecznościowych, którzy mieli przyczynić się do zniszczenia jego wizerunku. – Nie pozwolę, żeby ktoś zniszczył moją opinię społeczną w jedną noc – powiedział sportowiec.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości