Reklama

Wrocławskie kluby sportowe w czasie kwarantanny. Jak sobie radzą?

26/03/2020 15:17

Pandemia koronawirusa wywróciła wiele dziedzin życia do góry nogami. Jedną z tych, które ucierpiały na panującej obecnie na świecie sytuacji, jest bez wątpienia sport. Czas kwarantanny sprzyja domowym porządkom, ale wielu z nas kompletnie nie służy. W grupie tej znajdują się z pewnością przyzwyczajeni do aktywnego trybu życia sportowcy. Potrafią oni jednak znaleźć na to sposób.

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w naszym kraju, niektóre rozgrywki jak choćby Energa Basket Liga zostały zakończone jeszcze przed fazą play-off, natomiast siatkarskie zmagania na najwyższym poziomie początkowo wstrzymano. W środę zapadła jednak ostateczna decyzja o zakończeniu rozgrywek.


Jak w czasie kwarantanny radzą sobie sportowcy?


W #VolleyWrocław domowe kwarantanny rozpoczęto po piątkowym treningu – 13 marca. Wtedy decyzją Zarządu Klubu siatkarki mogły rozjechać się do domów. Wpływ na to miała decyzja Polskiej Ligi Siatkówki S.A. o zawieszeniu rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet. Podyktowana została także tym, że wrocławskie siatkarki nie miałyby gdzie trenować. Szkoła Podstawowa nr 16 została zamknięta, podobnie jak wszystkie placówki edukacyjne w Polsce, a to właśnie tam jest zlokalizowana baza treningowa #VolleyWrocław.

Reklama

Od początku domowej kwarantanny siatkarki włączyły się w akcję #ZostańWDomu. Trener przygotowania motorycznego Kacper Chłond oraz pierwszy trener Wojciech Kurczyński, przygotowali specjalny plan treningowy, umożliwiający wykonywanie ćwiczeń w domach.


Siatkarki spędzają czas na wykonywaniu tych treningów i przygotowywaniu akcji marketingowych. Klub stara się każdego dnia pokazać jak siatkarki spędzają czas w domu – w mediach społecznościowych pojawiają się krótkie filmiki i zdjęcia, dzięki którym kibice mogą obserwować co dzieje się w klubie. Na klubowym Instagramie często można zobaczyć przykładowe ćwiczenia, które potem można samodzielnie wykonać w domu.

Reklama

W związku z decyzją władz Polskiej Ligi Siatkówki faza play-off oraz play-out, w której o utrzymanie w lidze walczyć miały wrocławianki, się nie odbędą. Oznacza to, że wrocławski klub, który po fazie zasadniczej uplasował się na 11. pozycji utrzyma się w lidze, a zespół Wisły Warszawa, z którym #VolleyWrocław miał mierzyć się o pozostanie w LSK spada do 1.ligi.


Dla zespołu z Wrocławia jest to o tyle dobra informacja, że oczywiście z prestiżowego punktu widzenia pozostają w najwyższej klasie rozgrywkowej, w której rywalizują od dłuższego czasu, ale przede wszystkim oznacza to, że kontynuowana będzie umowa sponsorska podpisana nie tak dawno z KGHM Polska Miedź S.A., W przypadku odpadnięcia #VolleyWrocław z rozgrywek, dalsza współpraca stanęłaby pod dużym znakiem zapytania, bowiem pierwotnie umowa podpisana została do czerwca tego roku.

Reklama

KFC Gwardia Wrocław również zakończyła rozgrywki na etapie fazy zasadniczej. Wrocławianom przed play-offami, które zapewnili sobie wcześniej, został do rozegrania derbowy mecz z SPS Chrobrym Głogów. W związku z decyzją o zakończeniu rozgrywek, ostatnia kolejka sezonu zasadniczego, którą udało rozegrać się części zespołów, nie została jednak cofnięta jak się spodziewano i na bazie tej decyzji wrocławianie zakończyli sezon na 5. miejscu.


Wrocławianie początkowo mieli rozegrać mecz z Chrobrym przy pustych trybunach, jednak ostatecznie został on odwołany. Wówczas niemal pewne było to, że zawieszenie rozgrywek oznacza tylko jedno – że zostaną one finalnie zakończone na tym etapie. Prezes KFC Gwardii Łukasz Tobys trwając w oczekiwaniu na oficjalną decyzje władz ligi, przekonany był jednak o nikłych szansach na wznowienie grania.

Reklama

Ponadto wrocławscy siatkarze nie mieli w tym czasie gdzie trenować, ponieważ w związku z zamknięciem szkół stracili sale treningową. Na co dzień klub trenuje bowiem w sali Liceum Ogólnokształcącego nr 5 przy ul. Kuronia 14.


Główno dowodzący Gwardii nie był w stanie zorganizować w tym czasie zastępczego obiektu, w którym mogłyby odbywać się treningi, a poza tym zaznacza, że podejmowanie większych starań mijałoby się i tak z celem, bo tak długi czas oczekiwania na decyzje PLS-u zwiastował koniec rozgrywek.

Reklama

W związku z kwarantanną klub zorganizował akcję #GwardyjskieJajaChallenge, w którą zaangażował zarówno siatkarzy, przebywających w domach, jak i kibiców. Uczestnicy za pomocą filmów, umieszczanych na swoich mediach społecznościowych dzielą się pomysłami na kreatywne spędzanie czasu w domu.


Tobys podkreśla jednak, że pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany pozyskania dla klubu nowych sponsorów, a i kilku z aktualnych w zaistniałej sytuacji waha się czy kontynuować współpracę. Istnieje spore ryzyko, że nie zostanie skompletowany budżet na przyszły sezon.

Reklama

Rozgrywki Energa Basket ligi kobiet i mężczyzn początkowo zostały zawieszone, jednak po kilku dniach władze ligi podjęły decyzję o ich zakończeniu. Rozgrywki pań zakończone zostały 12 marca i według tabeli po 21 kolejkach, bez rozgrywania fazy play-off wyłoniono mistrza i o pozostałych pozycjach zadecydowała liczba punktów uzyskanych na tamten moment przez pozostałe zespoły. Ślęza Wrocław zakończyła rozgrywki na 6. miejscu z dorobkiem 12 zwycięstw i 9 porażek. Podopieczne Arkadiusza Rusina zameldowały się zatem o „oczko” wyżej niż rywalizujący w męskiej Energa Basket Lidze koszykarze Śląska.


Czas kwarantanny nastąpił u koszykarek Ślęzy od razu po decyzji o zakończeniu rozgrywek. Zawodniczki zagraniczne opuściły nasz kraj i wróciły do siebie, Polki także wyjechały do swoich domów. Klub za pomocą mediów społecznościowych publikuje nagrania podsyłane przez zawodniczki, w których apelują do kibiców o pozostanie w domach.

Reklama

Koszykarski Śląsk w Energa Basket Lidze uplasował się ostatecznie na 7. pozycji. Rozgrywki mężczyzn zostały oficjalnie zakończone 18 marca w sytuacji, gdzie do rozegrania zostało jeszcze 8 kolejek. Jak podkreśla zawodnik WKS-u Kamil Łączyński – w obecnej sytuacji warto szukać pozytywów, a z pewnością jest nim fakt, że wrocławianie zrealizowali założony przed sezonem plan na wywalczenie miejsca w czołowej „ósemce”.


Wrocławscy koszykarze nie trenowali od decyzji o zakończeniu rozgrywek i aktualnie odpoczywają w domach, czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Klub jest w tym momencie na etapie rozwiązywania lub negocjowania nowych umów z zawodnikami, którym z końcem tego sezonu wygasły kontrakty.

Reklama

Wszyscy czekamy na to co przyniesie czas i jak rozwinie się sytuacja, związana z panującą i zbierającą ludzkie żniwo pandemią koronawirusa. Trudno jest obecnie wyrokować, pozostaje jedynie stosować się do zaleceń i mieć nadzieję, że wszystko zostanie jak najszybciej opanowane, a kolejny sezon wystartuje według planu. Idąc drogą pozytywnego myślenia, kolejny sezon zapowiada się niezmiernie ciekawie, bowiem możemy się spodziewać wygłodniałych gry sportowców i jeszcze bardziej spragnionych sportowych widowisk i emocji kibiców.


Aleksander Hutyra

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości