Piłkarze Śląska Wrocław zrobili prezent swoim kibicom, którzy dopingowali ich chóralnymi śpiewami sprzed bramy wejściowej i górki Pafawag, i zwyciężyli GKS Bełchatów 4:2 po golach Sebastiana Mili, Tomasza Szewczuka i dwóch trafieniach Christiana Omara Diaza.
Kibiców na trybunach zabrakło, ponieważ wojewoda dolnośląski zakazał wpuszczać ich na stadion, bo o zamknięcie stadionu przy ul. Oporowskiej dla nich wnioskowała policja. Ale fani Śląska i tak pojawili się na Oporowskiej i w pobliżu stadionu. Pod bramą wejściową do obiektu i na górce Pafawagu pojawiło się ich ponad pięciuset. Przez cały mecz zachowywali się wzorowo i wspierali swoich piłkarzy głośnym śpiewem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze