Piotr Ż., były działacz SLD i profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, nie gwałcił swoich studentek. Dziś w sądzie okręgowym zapadł wyrok w bardzo głośnej sprawie prominentnego polityka.
Prokuratura przedstawiła Piotrowi Ż. aż 29 zarzutów. Najcięższe: brutalne gwałcenie (w tym zbiorowe) swoich studentek. Ż. miał jedną z nich odurzać narkotykami, po czym wykorzystywać seksualnie wraz ze swoim znajomym.
Sędzia Mariusz Wiązek stwierdził jednak, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Jego zdaniem kobieta miała romans z politykiem i dobrowolnie się z nim spotykała. Po jakimś czasie o tym, że nie jest jedyny, dowiedział się narzeczony studentki. Wtedy kobieta wymyśliła, że była przez profesora siłą zmuszana do seksu, szprycowana środkami odurzającymi.
Sędzia uzasadniając wyrok mówił, że przesłuchano kilkaset byłych studentek Piotra Ż. Również ich zeznania nie dały podstaw, aby uznać, że polityk to gwałciciel.
Piotr Ż. został skazany jedynie za namawianie studentek na spotkania, od których uzależniał lepszą ocenę z egzaminu. Takich kobiet było siedem. Z ich zeznań wynikać może, że Ż. po prostu żartował. Sąd jednak uznał, że takie postępowanie jest łamaniem prawa i wymierzył Piotrowi Ż. karę grzywny – w sumie kilka tysięcy złotych.
Piotr Ż. to były radny wojewódzki SLD. Kilka lat temu miał być wystawiony przez swoją partię jako kandydat na prezydenta Wrocławia. Jego proces trwał blisko 5 lat.
Możliwe, że prokuratura złoży apelację.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze