Reklama

Ale historia! Maleńki zajączek szukał pomocy w szpitalu. Zajęli się nim pracownicy

Mały zajączek, który odwiedził Szpitalny Oddział Ratunkowy w Oławie przebywa już w ośrodku dla dzikich zwierząt. Zajęli się nim pracownicy, którzy nakarmili głodne zwierzę, a później przetransportowali taksówką do lecznicy. - Całkiem dobrze wybrał rodzaj placówki - pisze wrocławska Ekostraż.

- Zajączek, wbrew pozorom, całkiem dobrze wybrał rodzaj placówki. W Oławie nie ma jeszcze SOR-u dla zajęcy, więc cóż, zając wkicał do oddziału ludzkiego, a potem kurczowo wczepił się w nogawkę jednej z pracownic. Chodził za nią krok w krok, szukał ciepła i pokarmu. W takiej sytuacji trzeba było maluszka zabezpieczyć i zawieźć do najbliższego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt - relacjonuje wrocławska Ekostraż.

Zajączek jest wielkości pięści, przyjechał do Ekostraży ekstremalnie głodny i od razu rzucił się na preparat mlekozastępczy - czytamy. Ale to jeszcze nie koniec historii. W pomoc zaangażowały się służby miejskie, w tym nawet straż wodna - słyszymy. Ale ostatecznie zajączek pojechał z Oławy do Wrocławia...boltem. Kierowca odmówił pobrania opłaty za kurs. 

Reklama

Kiedy zajączki potrzebują pomocy i kiedy należy je zabezpieczyć, a następnie przekazać do ośrodka? - Gdy przyniesie lub poturbuje malucha kot lub pies, gdy zajączek jest ranny, pojawi się w miejscu, gdzie grozi mu niebezpieczeństwo, a oddanie go zajęczej mamie jest niemożliwe lub kiedy matka zajączka nie żyje - wylicza Ekostraż. Gdzie zawieźć zajączka? - Do najbliższego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. -Nie ciągniemy malucha przez pół Polski - stres związany z transportem często okazuje się zabójczy i pogarsza stan zdrowia zwierzęcia - słyszymy.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/03/2025 10:22
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    SabinaTola 2025-03-20 23:00:28

    Dramat co ci ludzie zrobili..... przyczynili sie do śmierci innych zajączków W świecie dzikiej przyrody instynkt opieki i troski o rodzinę często prowadzi do niezwykłych zachowań. Zaobserwowano, że młode zające (Lepus europaeus), mimo naturalnej płochliwości, potrafią zbliżyć się do człowieka w sytuacjach kryzysowych. Gdy ich rodzina znajduje się w niebezpieczeństwie lub jedno z rodzeństwa jest ranne, mały zajączek może podążać za człowiekiem, wykazując zachowania przypominające wołanie o pomoc. Zjawisko to znajduje potwierdzenie w badaniach nad zachowaniami alarmowymi i proszącymi o pomoc, prowadzonych m.in. przez Tinbergena (1972) oraz późniejsze obserwacje Bekoffa (2007). Wykazano, że niektóre ssaki mogą wykazywać tzw. *pozorne proszenie o pomoc* — celowe zbliżanie się do potencjalnego „sojusznika”, w tym człowieka, gdy zagrożone jest ich potomstwo lub członkowie grupy. Choć u zajęcy nie jest to szeroko opisane w literaturze naukowej, liczne obserwacje przyrodników oraz prace popularyzatorskie (m.in. Krzysztof Schmidt, „Zachowania ssaków”) sugerują, że w sytuacji zagrożenia młode osobniki mogą przełamywać wrodzony lęk i podejmować desperackie próby sprowadzenia pomocy. Mechanizm ten można powiązać z opisanym przez Pankseppa (2011) zachowaniem ratunkowym u ssaków, wskazującym na zdolność zwierząt do podejmowania nietypowych działań w obliczu zagrożenia ich bliskich. Te obserwacje dowodzą, jak silne i elastyczne potrafią być zachowania adaptacyjne, a także jak złożone są emocje i instynkty młodych dzikich zwierząt, które w imię troski o rodzinę potrafią przekroczyć barierę lęku przed człowiekiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości