Wyzwiska, awantury, załatwianie potrzeb fizjologicznych na klatce - tak przez ostatnie lata wygląda codzienność mieszkańców Osiedla Zielonego w Siechnicach. Uciążliwa sąsiadka zatruwa im życie. - Boimy się o swoje bezpieczeństwo, może dojść do tragedii - alarmują mieszkańcy.
- Tegoroczne święta wielkanocne byliśmy zmuszeni spędzić w towarzystwie awantur, krzyków, uderzania ciężkimi przedmiotami o podłogę i ściany, bijatyk i demolowania mieszkania sąsiadki - wylicza Tuwroclaw.com Michał, jeden z mieszkańców osiedla. Mówi nam, że do tej pory żadne kroki nie przynosiły skutku. - Sąsiadka omal nie wznieciła pożaru, kiedy na balkonie w plastikowej konewce zaczęły palić się niedopałki papierosów. Na miejsce przyjechało wtedy kilka zastępów straży. Gdyby nie szybka reakcja sąsiadów mogłoby to skończyć się o wiele gorzej - relacjonuje mężczyzna.
Ale to jeszcze nie koniec. Mieszkańcy mierzą się też na co dzień z o wiele gorszymi problemami.
Sąsiadka załatwia swoje potrzeby fizjologiczne na klatce schodowej, pokazuje się nago na balkonie - słyszymy. - Policja interweniuje tutaj co chwilę, przyjadą, spiszą notatkę i pojadą dalej - dowiadujemy się. Mieszkańcy podejrzewają, że ta kobieta może mieć problemy natury psychicznej bądź pozostaje pod wpływem różnych środków odurzających. - Stanowi zagrożenie dla siebie i innych - mówi jeden lokatorów.
Dopiero niedawno zorganizowane spotkanie z lokalnym ośrodkiem pomocy społecznej przyniosło minimalne efekty, instytucje zaczęły interesować się problemem siechniczan. - Poczyniliśmy już pierwsze kroki zmierzające ku eksmisji lokatorki, sprawa jest w toku - dowiadujemy się od mieszkańców.
- Podejmujemy działania w kierunku polepszenia sytuacji tej osoby - powiedział Tuwroclaw.com Sławomir Małecki zastępca kierownika Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Siechnicach. Jakie to działania? - Pracownik socjalny jest w stałym kontakcie z rodziną tej pani. Sprawę znamy od dwóch miesięcy - mówi krótko nasz rozmówca. Dlaczego ośrodek dopiero teraz zaczął interesować się losem lokatorki? Tego kierownictwo nie tłumaczy. Nie odnosi się też do kwestii stanu psychicznego tej kobiety. - Nie możemy udzielać informacji na temat sytuacji zdrowotnej - ucina Sławomir Małecki.
Jakie kroki prawne wobec uciążliwej lokatorki mogą poczynić mieszkańcy? W sprawie wypowiedziała się Anna Schabikowska - Mroczka, radca prawny z Wrocławia.
Zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez sąsiadkę najlepiej zgłosić pisemnie załączając wszystkie posiadane dowody i wskazując świadków z adresami i numerami telefonów - wyjaśnia Anna Schabikowska-Mroczka, radca prawny z Wrocławia. - Kluczowe jest zbieranie dowodów na zachowanie sąsiadki, warto porozmawiać z innymi sąsiadami i spróbować działać wspólnie - dodaje radca.
Co jeśli istnieje podejrzenie, że zachowanie sąsiadki jest spowodowane chorobą psychiczną? Są sytuacje, w których osoba chora psychicznie nie wyraża zgody na to, aby zostać przyjętą do szpitala. Jednak ze względu na stan zdrowia, który w skrajnych przypadkach może zagrażać jej życiu, istnieje możliwość wszczęcie postępowania o przymusowe leczenie psychiatryczne. Kto może złożyć wniosek o przymusowe leczenie psychiatryczne i jak go uzasadnić?
Jak tłumaczy dalej Anna Schabikowska, o potrzebie przyjęcia do szpitala psychiatrycznego osoby bez jej zgody, orzeka sąd opiekuńczy miejsca zamieszkania tej osoby - na wniosek jej małżonka, krewnych w linii prostej, rodzeństwa, jej przedstawiciela ustawowego lub osoby sprawującej nad nią faktyczną opiekę. W stosunku do osoby objętej oparciem społecznym wniosek może zgłosić również organ do spraw pomocy społecznej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
To gazeta TuWrocław czy Tu Wiocha? Co mnie obchodzą jakieś wioski za Wrocławiem?