Reklama

Bliźniak Adam Ferency powróci do Teatru Współczesnego

08/06/2017 09:08

Wielki hit tegorocznej edycji Festiwalu Dramatu STREFY KONTAKTU. Czytania we wrześniu zostanie ponownie wystawiony na deskach Teatru Współczesnego. "DOPPELGANGERA" warto obejrzeć nie tylko ze względu na rewelacyjną rolę Adama Ferencego.

Z Teatrem Współczesnym mam problem. Bywa, że pokazywane tam spektakle irytują mnie swoją pretensjonalnością, a przede wszystkim - zbyt częstym stawianiem na mroczne i patologiczne tematy. Zdarza się, że nie rozumiem, o co w nich chodzi (tak było np. z wystawionym w ramach Strefy Kontaktu „Kryształowym pałacem”).

Kiedy jednak przeczytałem, że "DOPPELGANGERA" Sandry Szwarc wyreżyserował Jacek Poniedziałek, a główną rolę zagrał w nim Adam Ferency, pomyślałem sobie, że to może być coś wyjątkowego i niebanalnego. Tak właśnie się stało. Ten dramat skojarzył mi się z arcydziełami wybitnego mistrza teatru Samuela Becketta, ale – na szczęście – nie okazał się jego grafomańską kalką i przerostem formy nad treścią, z którego nic nie zrozumiałem. Przeciwnie, autorka spektaklu postawiła na niepokój i niedopowiedzenia. Oglądałem go jak zahipnotyzowany. Działała na mnie magia słów intrygująco wypowiadanych przez postać, w którą wcielił się Adam Ferency. To postać, która rozmawia sama ze sobą albo ze swoim bratem, a ja wciąż przeżuwam wypowiadane przez niego zdania, w których jest jakiś posępny i urzekający czar.  

„Do napisania "DOPPELGANGERA" zainspirował mnie temat bliźniąt i różnorakich zjawisk związanych z posiadaniem, bądź nieposiadaniem rodzeństwa bliźniaczego – mówi autorka dramatu, Sandra Szwarc. – Wiele jest dobrze udokumentowanych, fascynujących historii osób dotkniętych tzw. syndromem twinless twin (bliźniaka – bez bliźniaka). W relacjach tych osób uderzająca jest siła i stopień złożoności więzi pomiędzy rodzeństwem, porównywalna chyba tylko do połączeń nerwowych pomiędzy poszczególnymi organami ciała. I tak jak utracona dłoń, utracony bliźniak pozostawia po sobie ból fantomowy, który jest (którego nie ma?) do końca życia”.

Jak podaje Wikipedia – Doppelgänger to istota fikcyjna, duch-bliźniak żyjącej osoby; czarny charakter, mający zdolność pojawiania się w dwóch miejscach jednocześnie. „Autorka, która urodziła się w roku wielkich przemian w Europie i w Polsce (1989), nie wymienia prawdziwych imion, nazw geograficznych ani dat, jednak już po kilku zdaniach orientujemy się, kogo ma na myśli – mówi reżyser, Jacek Poniedziałek. – Kogo, a przede wszystkich co. Według mnie tym czymś jest zbiorowa hipnoza, a może nawet obłęd, w który popadamy pod przemożnym wpływem nieszczęśnika, posiadającego potężną destrukcyjną moc”.

„Doppelganger” Sandry Szwarc w reżyserii Jacka Poniedziałka, w wykonaniu Adama Ferencego zostanie wystawiony w Teatrze Współczesnym 2 i 3 września [sobota i niedziela) o godz. 19.15. Bilety można już teraz kupić w kasie WTW oraz na www.wteatrw.pl.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości