Posłanka Małgorzata Tracz zwróciła się do marszałka województwa dolnośląskiego z interwencją w sprawie pilnej likwidacji obwodów łowieckich na terenie Wrocławia lub wyłączenia z nich wszystkich terenów znajdujących się w granicach administracyjnych miasta.
W piśmie do marszałka Pawła Gancarza, Małgorzata Tracz podkreśla, że w dużej, gęsto zaludnionej aglomeracji prowadzenie polowań w pobliżu zabudowy mieszkaniowej, szpitali, szkół, dróg publicznych oraz popularnych terenów rekreacyjnych jest „sytuacją niedopuszczalną” i stwarza realne zagrożenie dla życia oraz zdrowia mieszkanek i mieszkańców.
Posłanka powołuje się na prawo łowieckie, które co do zasady wyłącza miasta z obwodów łowieckich, a wyjątki – jej zdaniem – powinny być stosowane wyjątkowo ostrożnie. Argumentuje, że Wrocław w ostatnich latach intensywnie się rozwinął: miejsca, które jeszcze niedawno były polami, lasami czy nieużytkami, dziś są gęsto zabudowanymi osiedlami lub trasami codziennych spacerów i biegania. W swoim wystąpieniu wskazuje m.in. na tereny wokół Nowych Żernik, Leśnicy, Jagodna, miejskie parki i kompleksy leśne oraz okolice szkoły przy ul. Asfaltowej, nowo budowanego szpitala onkologicznego, Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka czy Wrocławskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, którego podopieczni – jak zaznacza – bardzo źle znoszą odgłosy polowań.
Tracz pyta marszałka m.in. o to, czy Zarząd Województwa Dolnośląskiego przygotowuje projekt uchwały sejmiku całkowicie wyłączający teren Wrocławia z obwodów łowieckich, czy planowana jest kompleksowa weryfikacja granic obwodów w regionie oraz ile skarg i wniosków dotyczących polowań w granicach miasta trafiło do urzędu w ostatnich 24 miesiącach. Podkreśla, że wraz z dynamicznym rozwojem miasta „ramy instytucjonalne muszą nadążać za rzeczywistością” i że regulacje dotyczące łowiectwa powinny zostać dostosowane tak, by w pierwszej kolejności służyły bezpieczeństwu mieszkanek i mieszkańców Wrocławia.
Na koniec posłanka apeluje o ponadpartyjną współpracę przy zmianie zasad funkcjonowania obwodów łowieckich w granicach miasta, przekonując, że „czas na Wrocław bez polowań” w bezpośrednim sąsiedztwie domów, szpitali i miejsc wypoczynku. Wskazuje, że to nie tylko kwestia ochrony zwierząt, ale przede wszystkim standardu bezpieczeństwa w szybko rozwijającej się metropolii.
Szczegóły akcja „Likwidacja obwodów łowieckich we Wrocławiu” Stowarzyszenia Naprzód! ma przedstawić podczas wtorkowej (21 kwietnia) konferencji na wrocławskim Rynku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Warto się dowiedzieć czemu... Bo wielu tych kłusowników to kasta sędziowska, prokuratorska i polityczna
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.