Reklama

Czytelnik: Wrocław nie radzi sobie z komunikacją [LIST]

07/07/2022 08:46

Po tym, gdy Marino wprowadziło opłaty za swój parking, kierowcy przyjeżdżający do Wrocławia z północy nie mają gdzie zostawić samochodów, by na obrzeżach miasta przesiąść się do komunikacji. Miasto dopiero po zmianach w Marino ogłosiło swoje plany budowy parkingów park&ride w tej okolicy. - Uprzedzałem o tym urzędników - twierdzi nasz Czytelnik, Adam Winiarski. Oto jego list do redakcji, w którym porusza problemy komunikacyjne nie tylko północnego Wrocławia.

Gdy było spotkanie nowych rad osiedla z urzędnikami, na pytanie o możliwości parkowania w w systemie parkuj i jedź w rejonie północy urzędniczka miejska stwierdziła – jest parking przy Marino. Napisałem w oparciu o tę informacje pismo do urzędu przypominając, że teren ten do miasta nie należy i lekceważenie problemu parkowania z jednoczesnym zamykaniem ulic jest działaniem na szkodę i miasta, i osób pracujących czy uczących się, a mieszkających w dalszych północnych osiedlach Wrocławia oraz w sąsiednich gminach.


Denerwują mnie lekceważenia przez urzędników miasta sprawy komunikacji miejskiej, dostępności komunikacyjnej, stąd zwróciłem uwagę, że miasto winno takie parkingi Parkuj i Jedź czym prędzej wprowadzić na węzłach komunikacyjnych. No ale do tego potrzeba odpowiedzialnych władz miasta.

Reklama

Miasto z dumą poinformowało, że uruchomiło 18 miejsc postojowych w tym systemie przy stacji Wrocław – Osobowice. Ja przy tworzeniu i konsultacji planu miejscowego dla tego rejonu wnioskowałem o większą ilość miejsc postojowych, ale powiązanych z komunikacją miejską. Wrocław wybudował w rozrzucie terenowym te dwa elementy, a wniosek o wprowadzenie w planie miejscowym zapisu większego parkingu i węzła przesiadkowego odrzucił.


Tak działają urzędnicy. Odrzucili także w nowych konsultowanych planach możliwość utworzenia rezerwy komunikacyjnej pod ewentualny tramwaj, ale za to wprowadzili ogromną ilość przestrzeni do zabudowy zarówno w strefach aktywności gospodarczej (AG) jak i innych pomiędzy ulicami Pełczyńską, Obornicką a Żmigrodzką. Zatem przy zawężeniu obecnej ulicy Pełczyńskiej wytworzy się w niedalekiej przyszłości paraliż osiedli Lipa Piotrowska, Poświętne oraz inne, bo do stref AG będą realizowane dostawy.

Reklama

Ta nieprzewidywalność urzędników skutkuje później tym, co także opisano w przywołanym artykule. Niestety, ale gdy miasto widzi tylko cudze do zagospodarowania, widzi tylko likwidację wcześniej działających bus-pasów, realizuje pomysły jak zawężanie mostu Osobowickiego także z likwidacją czynnych buspasów tramwajowo-autobusowych, to czego można się spodziewać po ich planach.


Także w kontekście kolei aglomeracyjnej. Najpierw wprowadza się w zapisach Studium Wrocław 2018 punkty realizacji przystanków kolejowych, rewitalizacji linii kolejowych, a następnie robi wszystko, aby żadnej takiej inwestycji nie było - począwszy od braku realizacji Dworca Świebodzkiego (podobno w ostatnim momencie działa planu Kolei + czyli 2028), poprzez odpychanie od siebie (urzędu) zagospodarowania linii kolejowych z budową przystanków, po np. towarową obwodnicę kolejową, czy linie dojazdowe do centrum, a nawet na lotnisko.

Reklama

Gdy do tego dołożyć niekompetencje czy zaniechania urzędnicze to wychodzą takie problemy jak z niezrealizowaniem tramwaju na Jagodno, czy też paraliżem skrzyżowań jednopoziomowych z linią kolejowa nr 285, puszczoną dołem, a nie górą. Odstąpiono także od budowy przystanków kolejowych które pojawiły się w Studium Wrocław 2018 i to w sytuacji, gdy olbrzymie kwoty są przyznawane przez UE na kolej – a korzystają z nich i Poznań (ponad 1 mld zł), i Warszawa, i Kraków a nawet Gdańsk, Szczecin, Łódź. Nie ma inwestycji we Wrocławiu, bo trudno reanimowaną linię kolejową nr 285 nazwać inwestycją rozwoju kolei aglomeracyjnej. 


Dodatkowo - Wrocław zaniedbał, albo inaczej – nonszalancko potraktował dworzec autobusów podmiejskich, międzymiastowych, czy międzynarodowych, bo to co pod Wroclavią trudno nazwać dworcem, a ulica Sucha to jeden wielki przystanek autobusowy. Dojazd do Dworca Głównego – komunikacja miejska miała być od Suchej, jest dopiero od Borowskiej, dobrze, że od Peronowej jest trochę – ale to nie węzeł tylko węzełki. Zaparkować auto? Pusty śmiech na sali. Taksówki – łza się kręci, ile miejsca było przed tą niefortunną przebudową na kupki podejrzanej zieleni.

Reklama

Więc patrząc na całokształt, urząd Wrocławia nie radzi sobie z komunikacją taką jak oczekiwana, zwłaszcza przez zmotoryzowanych. Bo dla urzędu nie istnieją czas i miejsce. Kogo obchodzi, ile czasu dojeżdża mieszkaniec Trzebnicy, Siechnic i innych gmin. Chyba jedynie trasa tramwajowa po Legnickiej jakoś wytrzymuje te problemy, choć stawanie przed skrzyżowaniami i za skrzyżowaniami jest irytujące – (wyłączono ITS).


A czy to dobre miejsca - dobre, gdy dojście trwa do 5 minut i komunikacja miejska jest często i szybka.

Reklama

Adam Winiarski


Adam Winiarski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości