Reklama

Do Wrocławia przyjeżdża mistrz Polski, ale Śląsk nie jest bez szans [ZAPOWIEDŹ]

08/09/2017 18:58

Jedno z najbardziej prestiżowych spotkań Śląska Wrocław już w sobotę. Podopieczni Jana Urbana zagrają przed własną publicznością z warszawską Legią i chociaż będą mierzyć się z faworyzowanym mistrzem Polski, to wcale nie są bez szans.

Wrocławianie w ostatnich sezonach byli wyjątkowo gościnni dla piłkarzy Legii. Ostatni mecz na Stadionie Wrocław obecni mistrzowie Polski przegrali pod koniec 2012 roku, a od tego czasu trzykrotnie wygrywali (3:1, 4:1 i 4:0 w poprzednim sezonie) oraz odnotowali dwa remisy (dwukrotnie 1:1). Pokazem siły było starcie z zeszłego sezonu - wspomniane 4:0 - kiedy WKS przegrywał z Legią 0:3 po zaledwie siedmiu minutach spotkania.


Legia to zespół, który przyciąga wielu kibiców na stadiony w całej Polsce. Nie inaczej będzie i tym razem na Dolnym Śląsku, bo sprzedaż biletów idzie nad wyraz dobrze. W końcu Śląsk będzie grał z drużyną, która w poprzednim sezonie z powodzeniem rywalizowała z Realem Madryt czy Sportingiem Lizbona w elitarnej Lidze Mistrów. Trzeba sobie jednak uczciwie powiedzieć, że z tamtego zespołu niewiele zostało. Kilku ważnych zawodników odeszło, a w tym sezonie Legia zdążyła już odpaść z europejskich pucharów, a w lidze - choć jest w czubie tabeli - spisuje się niemrawo, więc Śląsk jak najbardziej ma szanse na korzystny rezultat. Kwestia tylko tego, żeby piłkarze nie przegrali tego spotkania jeszcze w szatni. - Wygrana z mistrzem Polski dodaje pewnego splendoru. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś się przestraszy i przegramy to spotkanie w głowach - podkreśla szkoleniowiec Śląska Jan Urban.

Reklama

JAN URBAN: W PIŁCE NOŻNEJ NAJPIĘKNIEJSZA JEST RADOŚĆ KIBICÓW


Trener Śląska ma też inny problem, bowiem jego zespół wciąż trapią kontuzje. Robert Pich i Sito Riera już się wyleczyli, ale urazów doznali Mateusz MakBoban Jović. Szczególnie kontuzja tego ostatniego jest uciążliwa, bo prawych obrońców Śląsk nie ma zbyt wielu. Ponadto z Legią raczej nie zagra również Jakub Kosecki. - Na teraz w meczu z Legią niemożliwy jest występ Michała Maka. Reszta - zobaczymy - mówi opiekun WKS-u.


Najprawdopodobniej szansę występu od pierwszej minuty otrzyma nowy zawodnik Śląska Kamil Vacek. Czech dołączył do zespołu w przerwie na reprezentację i ma wspólnie z Marcinem RobakiemArkadiuszem Piechem odpowiadać na poczynania ofensywne wrocławskiego zespołu. Czy można się zatem spodziewać, że cała trójka wybiegnie na murawę w sobotę? - Jeśli wszyscy będą w wysokiej formie, na pewno znajdę dla nich miejsce na boisku.

Reklama

Mecz Śląska Wrocław z Legią Warszawa rozpocznie się 9 września (sobota) o godzinie 18 na Stadionie Wrocław.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości